Bartosz Salamon po półrocznym pobycie w AC Milan przeniósł się do Sampdorii Genua. Reprezentant Polski nie żałuje jednak, że w zimowym okienku transferowym zdecydował się na przeprowadzkę na San Siro.
– Oczywiście, że było warto! Byłem pierwszym Polakiem w kadrze pierwszego zespołu Milanu. Poznałem wielki klub od środka, trenowałem z wielkimi piłkarzami i dalej jestem podczepiony pod ten klub. 50 procent praw do mojej karty posiada przecież Milan. Za rok prezesi obu klubów spotkają się i zadecydują, co dalej ze mną zrobić – mówi Salamon, który w Sampdorii występował będzie z innym Polakiem, Pawłem Wszołkiem.
– Jest we Włoszech pierwszy raz, nie zna języka. Na razie dobrze się odnajduje, to wesoły chłopak, budzi sympatię. Staram mu się pomagać, żeby jak najlepiej się zaaklimatyzował, wydaje mi się, że nastąpi to szybko. Wiem jak to jest w obcym kraju. Kiedy przyjechałem, to w Brescii nie było żadnego Polaka. Musiałem sobie jakoś radzić sam. Miałem telefoniczny kontakt z Pawłem jeszcze przed transferem. Gdy trafiłem do Sampdorii, był zadowolony – mówi Salamon.
Szalone spotkanie w Serie A! Bologna uciszyła Neapol w ostatnich sekundach
Ogromne emocje na zakończenie kolejki Serie A. Napoli miało szansę zrobić wielki krok w stronę awansu do Ligi Mistrzów, ale Bologna zaskoczyła gospodarzy i wywiozła z Neapolu komplet punktów po mocnym finiszu.