Niedzielny mecz Ruchu Chorzów z Polonią Warszawa miał szczególne znaczenie dla defensora „Czarnych Koszul”, Macieja Sadloka. Reprezentant Polski jeszcze w rundzie jesiennej był zawodnikiem „Niebieskich” i po raz pierwszy przyjechał na ulicę Cichą w roli gościa. – Kibice dobrze mnie przyjęli i bardzo się z tego cieszę – podkreślił 21-latek.
– Muszę przyznać, że było to dla mnie bardzo ważne spotkanie – nie ukrywał Sadlok. – Przez cały tydzień o tym myślałem i cieszę się, że tak wszystko wyszło. Z wielką chęcią po raz kolejny kiedyś tu przyjadę.
– Nie spodziewałem się, że będzie aż tak miło i pożegnania oklaskami ze strony całego stadionu, ale wiedziałem też, że nie będzie źle – przyznał obrońca Polonii. – Wiem, że kibice nie mają do mnie żalu, a ja będąc tutaj do siebie też nie mam. Oddawałem całe serce temu klubowi, bo na to zasługuje i myślę, że w jakiś sposób się spłaciłem.
Remis Legii z rezerwami FC Nurnberg. Jak Papszun ustawił formację obrony?
Legia Warszawa zremisowała sparing z drugą drużyną FC Nurnberg. Stołeczni mają niemałe problemy, co najmocniej widoczne jest w bloku obrony. Jak Marek Papszun ustawił swoją defensywę?
Bramkarz Fenerbahce zagra w Ekstraklasie? Są nowe wieści!
Irfan Can Egribayat już od pewnego czasu jest łączony z grą w polskich klubach. Czy turecki bramkarz trafi nad Wisłę? W mediach pojawiły się nowe informacje na ten temat.