– Do 45. minuty nic nie wskazywało na to, że coś złego może nam się stać. Dlatego ta porażka tak bardzo boli – przyznał Jakub Rzeźniczak po przegranej Legii u siebie z Ruchem 2:3.
Legioniści prowadzili 2:0 i rzeczywiście nic nie wskazywało, że mogą stracić jakieś punkty. Błąd Marcina Komorowskiego z ostatnich sekund pierwszej połowy jednak wprowadził wśród legionistów nerwowość. Po meczu Rzeźniczak miał łzy w oczach, widać było, że bardzo przeżył porażkę.
– Do czasu pierwszej bramki Ruch tak naprawdę nie przeprowadził żadnej groźnej akcji. W drugiej części spotkania dostaliśmy kolejnego gola, a po chwili jeszcze jednego. Coś w nas siadło i nie potrafiliśmy się podnieść. Skumulowało się w nas niedowierzanie i konsternacja. Przegraliśmy, choć w pierwszej połowie prezentowaliśmy się naprawdę dobrze i gra nam się układała – mówił reprezentacyjny obrońca.
Sparing z rywalem Hiszpanii! Tak Cracovia uczci jubileusz
W tym roku Cracovia obchodzi 120-lecie istnienia. Pasy rozegrają z tej okazji towarzyskie spotkanie z 13. siłą minionego sezonu hiszpańskiej ekstraklasy.
W ostatnim dniach doszło do zamieszania związanego z miejscem rozegrania Superpucharu Polski. Polski Związek Piłki Nożnej chciał, aby mecz odbył się we Wrocławiu, ale nie udało mu się przeforsować tego rozwiązania.
Widzew Łódź interesuje się Michałem Karbownikiem, ale przeszkodą w transferze mogą okazać się zaporowe oczekiwania czterokrotnego reprezentanta Polski.