Nie było niespodzianki w ostatnim zaplanowanym na niedzielę meczu Pucharu Francji. Paris Saint-Germain nie miało większych problemów z pokonaniem w delegacji Stade Rennes (6:1) i awansie do kolejnej rundy.
Paryżanie nie dali rywalowi żadnych szans (fot. Reuters)
Podopieczni Unaia Emery’ego byli zdecydowanymi faworytami niedzielnego spotkania i rozstrzygnęli kwestie awansu jeszcze przed przerwą, nie pozostawiając rywalom żadnych złudzeń.
Już w 9. minucie wynik meczu otworzył Kylian Mbappe, a po jego trafieniu worek z bramkami rozwiązał się na dobre. Kilka minut później na 2:0 podwyższył Neymar, w kiedy jeszcze przed upływem pół godziny trzeciego gola dorzucił Angel Di Maria, było już jasne, że paryżanom nic złego stań się nie może.
Mimo wysokiej przewagi, Paris Saint-Germain nie zamierzało zwalniać tempa i jeszcze przed przerwą strzelił kolejną bramkę. Na listę strzelców po raz kolejny wpisał się Neymar i wydawało się, że goście pokuszą się o ukaranie przeciwnika w jak największym wymiarze. Prowadzenie 4:0 po 45 minutach? To nie zdarza się zbyt często.
W drugiej części spotkania goście ze stolicy nie forsowali już tak bardzo tempa, ponieważ nie było takiej potrzeby. Gospodarze uratowali swój honor w 66. minucie, kiedy to rzut karny na gola zamienił Benjamin Bourigeaud.
Jak się okazało, stracona bramka rozsierdziła paryżan, którzy postanowili na chwilę wrzucić trzeci bieg i dołożyli dwa kolejne gole. Na kwadrans przed końcem po raz kolejny do siatki trafił Di Maria, a dosłownie kilkadziesiąt sekund później szóstego gola zdobył Mbappe.
Kolejnych bramek w Rennes już nie zobaczyliśmy i PSG w znakomitym stylu awansowało do kolejnej rundy Pucharu Francji, potwierdzając swoją rolę zdecydowanego faworyta do zdobycia trofeum.
Znakomita forma kapitana przed zgrupowaniem! Kolejne gole Lewandowskiego [WIDEO]
Robert Lewandowski na dobre przełamał strzelecką niemoc w Chicago Fire. W nocy z sobotę na niedzielę, napastnik reprezentacji Polski zdobył bowiem dwie bramki.
Koszulki Lewandowskiego sprzedają się w jak świeże bułeczki. MLS opublikowała zestawienie
Robert Lewandowski wzbudza za oceanem olbrzymie zainteresowanie. Koszulki kapitana reprezentacji Polski są czwartymi najczęściej kupowanymi spośród wszystkich zawodników występujących w Major League Soccer.
Tragiczne informacje napłynęły z Hiszpanii. Jesús de Miguel, piłkarz CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło dzień wcześniej podczas meczu z FC Andorra. Miał 30 lat.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.