– Trzecia porażka z rzędu to dla Legii katastrofa – przyznał Maciej Rybus po przegranej Legii 2:3 z Ruchem. Choć on zagrał pierwszy raz wiosną i w dodatku strzelił bramkę, to tak naprawdę nie miał z czego się cieszyć.
Rybus pauzował z powodu kontuzji. Wrócił dopiero na piątą kolejkę rundy wiosennej. Wrócił w dobrym stylu, bo już w 8. minucie wyprowadził Legię mocnym uderzeniem na prowadzenie. Kiedy na 2:0 podwyższył Miroslav Radović zdawało się, że jest już po meczu. Ruch miał jednak Arkadiusza Piecha, a Legia kiepskiego bramkarza i beznadziejnych w tym dniu środkowych obrońców.
– Ruch miał okazje i je wykorzystywał. Chyba wykorzystał wszystko co miał. Nie wiemy, co teraz będzie. Ciężko to opisać. Trzecia porażka z rzędu to dla Legii katastrofa. Od tej bramki na 2:2 praktycznie nic nie graliśmy. Dopóki wszystko idzie jest fajnie. Jak tracimy bramkę to coś takiego dzieje się w naszych głowach, że nie potrafimy się podnieść – mówił bardzo rozczarowany pomocnik Legii.
Kluczowy piłkarz reprezentacji kontuzjowany! Baraże coraz bliżej
Nienajlepsze informacje docierają do nas z Wysp. Jedna z najjaśniejszych gwiazd reprezentacji doznała urazu tuż przed zbliżającymi się coraz większymi krokami barażami o mundial. Sprawdź, o kim mowa!