Janusz Gol ma pewne miejsce w składzie Amkaru Perm. W niedzielę polskiemu pomocnikowi udało się strzelić trzecią bramkę w tym sezonie.
Janusz Gol w Legii występował w latach 2011-2013. Obecnie jest graczem Amkaru Perm
Gol gra w Rosji od lipca 2013 roku. Wówczas zamienił Legią Warszawa na Amkar. Stołeczny klub zarobił na tym transferze 300 tysięcy euro.
W obecnym sezonie drużyna byłego reprezentanta Polski spisuje się raczej średnio. Jej misją będzie utrzymanie się na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Warto zwrócić uwagę, że po raz ostatni zespół wygrał przed dwoma miesiącami z Anżym Machaczkała (1:0).
W niedzielę gospodarze mierzyli się z Urałem z pobliskiego – jak na rosyjskie warunki – Jekaterynburga. Już w czwartej minucie bramkę zdobył Janusz Gol. Polak oddał mierzony strzał zza pola karnego.
Gościom udało się wyrównać jeszcze w pierwszej połowie. Kilka minut przed przerwą na 1:1 strzelił Spartak Gognijew. Po zmianie stron zbyt wiele się nie działo, wyłączając końcówkę. Wtedy szybko dwiema żółtymi kartkami został ukarany pomocnik Amkaru, Fegor Ogude. Ostatecznie obie drużyny podzieliły się punktami.
Ekipa Gola pozostała na 11. miejscu. Swoją lokatę okupuje w dalszym ciągu także ósmy Urał.
Mateusz Bogusz z golem w MLS! Strzelił przeciwko byłej drużynie [WIDEO]
Pięciokrotny reprezentant Polski zdobył swoją trzecią bramkę w barwach Houston Dynamo. Jego nowy zespół pokonał LAFC, w którym grał w latach 2023-2025.
Sebastian Szymański w zimowym oknie transferowym zamienił Fenerbahce na Rennes. Teraz okazuje się, że ofensywny pomocnik po zaledwie pół roku może wrócić nad Bosfor.
Świetny dzień Polaków w 2. Bundeslidze! Dwóch piłkarzy z golem
Kapitalne popołudnie na zapleczu niemieckiej ekstraklasy przeżywają Dariusz Stalmach oraz Maik Nawrocki. Obaj zawodnicy wpisali się na liście strzelców w swoich spotkaniach po znakomitym uderzeniu głową.
Polak wygrywa z rewelacją Ligi Mistrzów i zalicza świetny występ. „Zamierzam wykorzystać swoją szansę”
Albert Posiadała zimą wrócił do Molde z wypożyczenia do Samsunsporu. W ostatnich tygodniach wszedł do bramki niebiesko-białych – od tego momentu zespół Martina Falka nie przegrywa. A ostatnio pokonał rewelację tego sezonu Ligi Mistrzów, Bodo/Glimt.