Przejdź do treści
Reprezentacja Polski w drodze na EURO 2020

Polska Reprezentacja Polski

Reprezentacja Polski w drodze na EURO 2020

Komplet punktów wywalczony w czterech meczach uczynił wiosnę bardzo udaną dla reprezentacji Polski. Jeśli początek jesieni okaże się równie owocny, awans do finałów przyszłorocznych mistrzostw Europy będzie na wyciągnięcie ręki.

KONRAD WITKOWSKI


Sytuacja Polaków w eliminacjach jest komfortowa i jakiekolwiek silenie się na kurtuazję w tym temacie ocierałoby się o śmieszność. Pierwsze miejsce w stawce, komplet punktów, żadnej straconej bramki i aż sześć oczek przewagi nad trzecią w tabeli Austrią (bezpośrednio do finałów ME awansują dwie najlepsze drużyny) – lepiej po prostu być nie mogło. Tak udanego startu kwalifikacji dużej imprezy nie miał żaden selekcjoner w XXI wieku: najbliżej wyniku osiągniętego przez Jerzego Brzęczka byli: Jerzy Engel (mistrzostwa świata 2002) oraz Adam Nawałka (Euro 2016 i mundial 2018), których zespoły w czterech kolejkach zgromadziły po 10 punktów. Inna sprawa, że żaden z trenerów kadry nie miał również tak łatwego zestawu przeciwników w eliminacjach, ale przecież to nie Brzęczek dokonywał podziału na koszyki i losował grupy.

Wrzesień to specyficzny czas dla reprezentacji i zarazem spore wyzwanie dla sztabu szkoleniowego. Część zawodników zmieniła kluby w letnim oknie transferowym. Jedni cieszyli się długimi wakacjami, drudzy są po krótkich urlopach. Niektórzy mogą mieć w nogach już kilkanaście spotkań rozegranych w lipcu i sierpniu (na przykład Artur Jędrzejczyk), inni – ci występujący w najsilniejszych ligach Europy – dotychczas wybiegli na boisko tylko po cztery-pięć razy.

– Z drugiej strony, akurat we wrześniu zawodnicy z reguły znajdują się w dobrej formie: są krótko po okresie przygotowawczym, nie mają problemów fizycznych – twierdzi Engel, selekcjoner reprezentacji w latach 2000-02.

KRĘGOSŁUP NA RÓŻNYCH BIEGUNACH

Brzęczek ma powody do optymizmu przede wszystkim dlatego że w bardzo dobrej dyspozycji jest dwóch piłkarzy, którzy od kilku lat decydują o obliczu reprezentacji Polski. Robert Lewandowski zaczął sezon najlepiej w karierze, już na starcie dystansując konkurencję do tytułu króla strzelców Bundesligi. Z kolei Grzegorz Krychowiak prezentuje formę, w jakiej nie był od mistrzostw Europy we Francji. Defensywny pomocnik w Moskwie czuje się świetnie, zdobywa bramki, asystuje, jest gwiazdą Lokomotiwu. A nie tak odległa to przeszłość, gdy cieszyło choćby kilkadziesiąt minut rozegrane przez Krychowiaka w przeciętnym West Bromwich Albion.

W przededniu spotkań ze Słowenią i Austrią jest dobrze pod względem sportowym, lecz do idylli daleko. Choćby dlatego że kiedy błyszczą Lewandowski oraz Krychowiak, trudny czas przeżywa inny fundament kadry. Kamil Glik rządzi obroną AS Monaco, lecz akurat teraz nie jest to powód do chwały, skoro defensywa dowodzona przez Polaka należy do najgorszych w Ligue 1. Monaco zaczęło sezon koszmarnie, a 31-latek, który bywa zamieszany w znaczną część traconych goli, zbiera kiepskie oceny. Mimo wszystko trudno sobie wyobrazić, aby przeciwko Słowenii i Austrii obok Jana Bednarka zagrał Jędrzejczyk, Michał Pazdan albo Thiago Cionek.

– Nie ma co się przejmować, że Glik ostatnio słabiej wyglądał w lidze francuskiej, skoro w reprezentacji nigdy nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Nie pamiętam, aby zawiódł w jakimkolwiek meczu kadry. Klub a reprezentacja to dwie różne drużyny, różne bajki. W zespole narodowym każdy potrafi być zupełnie innym zawodnikiem niż w klubie – podkreśla Engel.

– Cieszmy się z tego, co mamy, bo generalnie chłopaki są zdrowi i grają regularnie – mówi Jacek Krzynówek, 96-krotny reprezentant Polski, uczestnik mundiali w 2002 i 2006 roku, a także Euro 2008. – Normalne, że jeden zawodnik jest w trochę słabszej dyspozycji, inny w lepszej. To gra zespołowa i wszelkie minimalne niedostatki da się zrekompensować.

Kwartet najbardziej zaufanych ludzi selekcjonera, czyli tych, którzy dotychczas w eliminacjach grali od deski do deski, niespodziewanie uzupełnia Tomasz Kędziora. 25-latek najbardziej zyskał na zakończeniu reprezentacyjnej kariery przez Łukasza Piszczka. Kędziora u Nawałki był jedynie w kręgu zainteresowań, zaliczył trzy występy w sparingach. Natomiast za kadencji Brzęczka piłkarz Dynama Kijów wyrósł na prawego obrońcę pierwszego wyboru. Więcej wątpliwości wzbudza za to obsada drugiego boku defensywy. Maciej Rybus w obecnych kwalifikacjach rozegrał ledwie 20 minut w Skopje i to jako boczny pomocnik. Na dodatek zawodnik Lokomotiwu zmagał się ostatnio z kłopotami zdrowotnymi. Wiele wskazuje więc na to, że na lewej obronie ponownie z konieczności wystąpi Bartosz Bereszyński.

Jest na tę pozycję jeszcze jeden kandydat. Zaproszenie na zgrupowanie Arkadiusza Recy wywołało zdecydowanie największe kontrowersje. Po raz kolejny zresztą, bowiem powołania wysyłane przez selekcjonera zbiegały się w czasie z przesiadywaniem 24-latka na ławce rezerwowych w Bergamo. W poprzednim sezonie Reca rozegrał w reprezentacji Polski łącznie 339 minut (w tym 90 w eliminacyjnym spotkaniu z Łotwą, w którym zaliczył asystę), czyli ponad dwukrotnie więcej niż w klubie (140 minut, z czego tylko 45 w Serie A)!

– To nie jest kwestia tego, że selekcjoner lubi konkretnego piłkarza. Po prostu potrzebuje go na zgrupowaniu – zaznacza Engel. – Mówienie o Recy stało się teraz modne, ale nie zawężałbym tematu tylko do niego. Jest większa grupa zawodników, którzy mają kłopoty w klubach. Selekcjoner ich powołuje, bo najwidoczniej w jego opinii dotychczas nie zawiedli. Skoro trener uważa, że akurat z tymi piłkarzami osiągnie oczekiwany wynik, to należy mu zaufać.

– Sam byłem kilka razy w takiej sytuacji, że nie grałem w klubie, zwłaszcza w Wolfsburgu, a w meczach reprezentacji dawałem jasny sygnał, że miejsce w kadrze mi się należy. Gra w drużynie narodowej to tak duże wyróżnienie, że jak najbardziej można odciąć się od problemów klubowych – uważa Krzynówek.

Obecny sezon Serie A Reca rozpoczął poza kadrą meczową. Na dodatek do Atalanty dołączył lewy obrońca Guilherme Arana z Sevilli, wobec czego Polak nie miał już czego szukać w zespole Gian Piero Gasperiniego. Reca spróbuje uratować włoską przygodę w SPAL, do którego został wypożyczony.

Z CHICAGO DALEKO DO KADRY

W porównaniu z czerwcowymi powołaniami, z reprezentacji wypadli Marcin Kamiński, Damian Szymański oraz Przemysław Frankowski. Stopera Stuttgartu wyeliminowała kontuzja, natomiast pominięcie Szymańskiego i Frankowskiego to już decyzja Brzęczka. W przypadku pomocnika Achmata Grozny sprawa jest prosta: 24-latek wystąpił w dwóch początkowych kolejkach ligi rosyjskiej, a później wygodnie rozsiadł się na ławce. Co innego Frankowski, który gra regularnie w Chicago Fire. I właśnie miejsce pracy skrzydłowego stanowi problem. A konkretnie jego geograficzne położenie: selekcjoner nie ukrywa, że nie należy do fanów podróżowania 7,5 tys. kilometrów na zgrupowania kadry. – Sytuacja z Przemysławem Frankowskim jest niekomfortowa. Przed podjęciem decyzji o wyjeździe do USA poinformowałem go, jakie mam zdanie na ten temat, ale zdecydował się na transfer – powiedział Brzęczek w lutym, podczas konferencji prasowej. Inna sprawa, że w czerwcu Frankowski nie dał trenerowi argumentów przemawiających za następnym powołaniem: przeciwko Macedonii Północnej był najsłabszy na murawie, którą opuścił po pierwszej połowie, a z Izraelem już nie wystąpił.

Wzorem poprzednich zgrupowań, selekcjoner powołał czołowych zawodników młodzieżówki. Być może tym razem – w końcu – piłkarze mogący jeszcze grać w reprezentacji U-21 nie usiądą jedynie na trybunach.

– Chciałbym, żeby wszyscy trzej dostali szansę, rozegrali chociaż po parę minut, poczuli smak występu w seniorskiej reprezentacji – mówi Krzynówek. – To jednak mecze eliminacyjne i mam wątpliwości, czy selekcjoner zdecyduje się na debiutantów. Na grę w wyjściowej jedenastce jest dla nich chyba jeszcze za wcześnie. Dużo będzie zależało od przebiegu spotkań – podejrzewam, że trener może wpuścić któregoś na boisko, ale tylko przy korzystnym wyniku.

Najmniej wyraźne perspektywy występu w nadchodzących spotkaniach rysują się przed Robertem Gumnym, który w hierarchii bocznych obrońców pewnie zajmuje miejsce czwarte bądź piąte. Wyżej stoją akcje Sebastiana Szymańskiego. 20-latek w lidze rosyjskiej gra jako skrzydłowy i właśnie w takiej roli może przydać się reprezentacji, szczególnie wobec braku powołania dla Frankowskiego.

Paradoksalnie, najbliżej występu w meczach ze Słowenią i Austrią może być ten, który nigdy wcześniej nie gościł na zgrupowaniu seniorskiej kadry. Niezaprzeczalnym atutem Krystiana Bielika jest uniwersalność. On sam widzi siebie w roli stopera („Mogę dać drużynie więcej jako obrońca. Gdybym miał jutro wyjść na Anfield przeciwko Liverpoolowi, czułbym się lepiej na środku defensywy” – mówił trzy miesiące temu na łamach „PN”), jednak Brzęczek traktuje Bielika w pierwszej kolejności jako defensywnego pomocnika, skoro poza nim powołał aż pięciu środkowych obrońców.

– Moim zdaniem Bielik może zagrać i to nawet w podstawowym składzie – prognozuje Engel. – Pokazał atuty, które są niezbędne w pierwszej reprezentacji. To perspektywiczny zawodnik, który już teraz powinien być szykowany na finały mistrzostw Europy. Nadchodzące mecze można potraktować jako przygotowania do turnieju, bo awans mamy już w kieszeni.

DYLEMATY TEŻ SĄ

Zmieniają się pory roku, rywale oraz stawka spotkań, ale dwa pytania dotyczące reprezentacji Polski pozostają niezmienne. I przed każdym zgrupowaniem wracają jak bumerang. Pierwsze brzmi: kto zagra między słupkami? W marcu Brzęczek ogłosił, że podstawowym bramkarzem na następne pół roku będzie Wojciech Szczęsny. Zawodnik Juventusu zagrał przeciwko Austrii i Łotwie, ale z czerwcowych spotkań wykluczył go uraz. Z Macedonią Północną oraz Izraelem bronił Łukasz Fabiański, który ze swoich obowiązków wywiązał się bez zarzutu. Jeśli selekcjoner pozostanie przy dotychczasowym systemie mianowania pierwszego bramkarza na kilka najbliższych miesięcy, teraz powinno nastąpić nowe rozdanie. Fabiański i Szczęsny od lat trzymają poziom, obaj bronią regularnie w bardzo silnych ligach. Wybór lepszego jest w jednakowym stopniu trudny, co komfortowy.

– Niezależnie od tego, czy zagra Fabiański, czy Szczęsny, mamy gwarancję bardzo wysokiej jakości między słupkami – podkreśla Krzynówek.

– Trenerzy widzą obu bramkarzy na co dzień na zgrupowaniu i to oni mają najlepszy ogląd sytuacji. Podejrzewam, że selekcjoner już wie, kto wystąpi w bramce. Kogo by nie wybrał, nie będzie problemu, ponieważ obaj są znakomici – uważa Engel.

Dylemat numer dwa: jak zagrać w ataku? Albo formułując pytanie inaczej: czy Lewandowski potrzebuje wsparcia? Ewentualni kompani kapitana nie są w tak dobrej formie, jak w rundzie wiosennej, co znacząco obniża temperaturę dyskusji. Lato mieli takie sobie. Krzysztof Piątek nie strzelał goli w sparingach, inauguracji ligi włoskiej także nie okrasił trafieniem. Arkadiusz Milik zmagał się z urazem oraz spekulacjami transferowymi, ostatecznie w zgrupowaniu z przyczyn zdrowotnych w ogóle nie bierze udziału. Do tej pory w eliminacjach układało się tak, że w meczach wyjazdowych Lewandowski grał w ataku sam (w Wiedniu miał Milika za plecami), natomiast u siebie od pierwszych minut wybiegał duet napastników RL9 i KP23.

– Ja preferowałem duet napastników, teraz zdecydowanie częściej gra się jednym wysuniętym snajperem. Lewandowski jest w znakomitej dyspozycji i sądzę, że w najbliższych meczach będzie grać sam w ataku. Za jego plecami pewnie wystąpi Piotr Zieliński – przewiduje Engel.

– A ja myślę, że trener przekonał się do gry dwoma napastnikami i właśnie tak zestawi linię ataku – twierdzi Krzynówek.

PRZYSTANEK BUKARESZT

Zgrupowanie kadry rozpoczęło się w poniedziałek w Warszawie. Drużyna narodowa tradycyjnie będzie trenować na obiektach KS ZWAR oraz Polonii. W czwartek przed południem reprezentacja wyleci do Lublany, gdzie dzień później na 16-tysięcznym stadionie Stozice zmierzy się ze Słowenią. Kilka godzin po końcowym gwizdku Polacy wylądują na lotnisku Warszawa-Modlin. Spotkanie z Austrią na PGE Narodowym odbędzie się w poniedziałek, 9 września.

– Nie będziemy mieli żadnych problemów, gdyż jesteśmy zdecydowanie najlepszym zespołem w grupie. Awans na Euro, i to z pierwszego miejsca, w zasadzie był pewny jeszcze przed startem eliminacji – mówi Engel.

– Nasz zespół z pewnością stać na komplet punktów w najbliższych spotkaniach. Niech one najpierw się odbędą, dopiero potem będziemy zastanawiać się, czy już mamy zagwarantowane miejsce w imprezie – zachowuje ostrożność Krzynówek.

W marcu i czerwcu reprezentacja Polski obrała właściwy kurs w stronę Euro 2020. Komplet punktów w nadchodzących meczach pozwoli jej wjechać na autostradę prowadzącą do turnieju. Po drodze pozostanie jeszcze kilka bramek do pokonania, jednak ze spokojem będzie można myśleć o punkcie docelowym. Z przystankiem w Bukareszcie, gdzie 30 listopada przeprowadzone zostanie losowanie grup finałów mistrzostw Europy.


TEKST UKAZAŁ SIĘ W OSTATNIM (36/2019) NUMERZE TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”


Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 2/2026

Nr 2/2026

Polska Reprezentacja Polski

Wiśniewski rozchwytywany. Chcą go w Ekstraklasie i Serie A

Przemysław Wiśniewski nie może narzekać na brak zainteresowania. Stoper reprezentacji Polski trafił na celownik klubów z Ekstraklasy i Serie A.

2025.09.04 Rotterdam
pilka nozna Kwalifikacje Mistrzostw Swiata 2026
Holandia - Polska
N/z Przemyslaw Wisniewski
Foto Pawel Andrachiewicz / PressFocus

2025.09.04 Rotterdam
Football - FIFA World Cup 2026 Qualifying round
Netherlands - Poland
Przemyslaw Wisniewski
Credit: Pawel Andrachiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Polak znów trafia! To jego piąty gol w tym sezonie [WIDEO]

Mateusz Żukowski trafił do siatki w meczu Eintrachtu Brunszwik z Magdeburkiem. Jego klub wygrał aż 3:0, a Polak zdobył piątą bramką podczas tej kampanii 2. Bundesligi.

Polak znów trafia! To jego piąty gol w tym sezonie [WIDEO]
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Poważna kontuzja Kacpra Kozłowskiego. Polak przeszedł operację

Kacpra Kozłowskiego czeka dłuższa przerwa od gry. Polaki zawodnik złamał rękę i musiał przejść operację.

2023.11.17 LODZ STADION MIEJSKI ALEJA UNII
MECZ PILKA NOZNA U21 REPREZENTACJA POLSKI ELIMINACJE MISTRZOSTW EUROPY
POLSKA vs IZRAEL
N/Z KACPER KOZLOWSKI
Foto Artur Kraszewski / APPA / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Jan Urban wprost o sytuacji kadrowicza! „Oby zmienił klub”

Selekcjoner Jan Urban ocenił sytuację jednego z etatowych reprezentantów. Przyznał, że powinien zmienić zespół.

2025.10.08 Katowice
Pilka nozna Reprezentacja Polski Sezon 2025
Konferencja prasowa i trening reprezentacji Polski
N/z Jan Urban
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2025.10.08 Katowice
Football Polish National Team Season 2025
Konferencja prasowa i trening reprezentacji Polski
Jan Urban
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

„Teraz nie do końca mnie to przejmuje”. Jan Urban szczerze o walce o mundial

Jan Urban wraz ze swoim sztabem przebywa obecnie w Turcji na zgrupowaniu Talent Pro. Wielkimi krokami zbliżają się jednak baraże, których stawką jest udział w Mistrzostwach Świata w Kanadzie, Meksyku i Stanach Zjednoczonych. W rozmowie z Tomaszem Włodarczykiem z portalu Meczyki.pl selekcjoner reprezentacji Polski opowiedział, jak przebiegają przygotowania do walki o mundial.

2025.11.17 Malta
Pilka nozna Kwalifikacje Mistrzostw Swiata 2026
Malta - Polska
N/z Jan Urban (trener, head coach)
Foto Marcin Karczewski / PressFocus

2025.11.17 Malta
Football - FIFA World Cup 2026 Qualifying round
Malta - Poland
Jan Urban (trener, head coach)
Credit: Marcin Karczewski / PressFocus
Czytaj więcej