Najgorszy debiut w historii Ligi Mistrzów. Koszmarny występ Antonina Kinsky’ego
Bramkarz Tottenhamu bez wątpienia zapisze się w historii Ligi Mistrzów, ale raczej nie tak, jak sam by tego chciał. Takiego debiutu w Champions League jeszcze nie było.
Antonin Kinsky rozpoczął mecz z Atletico w wyjściowym składzie w ramach konfrontacji 1/8 finału Champions League. Dla 23-letniego Czecha był to debiut w Lidze Mistrzów. Chwile radości szybko zamieniły się jednak w koszmar.
Młody bramkarz już od samego początku był bardzo niepewny i w ciągu kilku minut popełnił dwa fatalne błędy – w praktyce podarował rywalom dwa gole. Po kwadransie gry było już 3:0 dla Atletico, a Igor Tudor zdecydował się na bardzo odważny ruch.
W 17. minucie Antonin Kinsky opuścił boisko. Czech nie zgłosił żadnego urazu, była to czysto taktyczna decyzja. Trener Tottenhamu, widząc fatalną dyspozycję bramkarza, zdecydował się na błyskawiczną zmianę między słupkami i wprowadził swojego podstawowego golkipera, Guglielmo Vicario. Takie sytuacje w profesjonalnym futbolu są rzadkością.
Debiut w Lidze Mistrzów, który miał być dla Kinsky’ego wielkim momentem w karierze, zakończył się więc wyjątkowo brutalną lekcją na najwyższym poziomie.
Arsenal z awansem do półfinału. Rewanż całkowicie do zapomnienia
Arsenal awansuje do półfinału Ligi Mistrzów i może już skupić się na meczu z Atletico. Konfrontacja ze Sportingiem nie przyniosła zbyt wielu emocji i po mało ciekawym starciu Kanonierzy przystemplowali awans.