Piłkarze Stade Rennais byli o krok od porażki z Ajaccio. Zespół Kamila Grosickiego zdołał jednak wyrównać w ostatniej minucie meczu.
Kamil Grosicki wszedł na boisko w 61. minucie meczu
Gracze z Rennes podchodzili do środowego spotkania w całkiem niezłych nastrojach. Co prawda w poprzedniej kolejce zaledwie zremisowali z Lille, ale ich wysoką pozycję w tabeli na pewno można uznać za sporą niespodziankę.
Niekoniecznie zadowolony ze swojej pozycji w zespole jest za to Kamil Grosicki. Polak nie jest podstawowym zawodnikiem Stade Rennais. W środę dla kadrowicza Adama Nawałki również nie znalazło się miejsce w wyjściowym składzie.
Jego koledzy stwarzali sobie sytuacje dogodne do otwarcia wyniku, ale żadnej z nich nie potrafili wykorzystać. Pod koniec pierwszej części gry zrobił to za nich – ale po drugiej stronie boiska – Mohamed Larbi. Tunezyjczyk strzelił kolegom Grosickiego gola do szatni.
Polak na placu boju pojawił się na pół godziny przed końcem. Wraz z kolegami ambitnie walczył o wyrównanie, co przyniosło skutek dopiero w 90. minucie. Gola wartego jeden punkt zdobył Giovanni Sio.
Tymczasem Lyon w środowy wieczór mierzył się z Bastią. Spotkanie na Stade de Gerland nie obfitowało w bramki. Pierwszego gola zdobył na początku meczu Aldo Kalulu, natomiast na kolejne trafienie trzeba było czekać aż do końcówki. Wynik na 2:0 dla gospodarzy ustalił Corentin Tolisso.
Ernest Muci na stałe w Trabzonsporze! Co z procentami dla Legii Warszawa?
Według tureckich mediów Albańczyk odejdzie z Besiktasu i na stałe zostanie graczem Trabzonsporu. Kwota transferu za reprezentanta Albanii wyniesie osiem i pół miliona euro.