W ostatnim sobotnim meczu Bundesligi Borussia zremisowała w Dortmundzie z Werderem 2:2. Asystą przy pierwszym golu BVB zaliczył Łukasz Piszczek.
fot. Łukasz Skwiot
Borussia nie najlepiej rozpoczęła ten sezon. Piłkarze z Dortmundu bardzo dobre spotkania przeplatają takimi, gdzie zdają się lekceważyć rywala, przez co ich dorobek punktowy nie był oszałamiający. Werder również nie ma za sobą najlepszego startu, ale Bremeńczycy przy odrobinie szczęścia mogli liczyć na urwanie punktów gospodarzom.
Spotkanie rozpoczęło się od dwóch mocnych uderzeń. Najpierw, w siódmej minucie, do bramki, po zagraniu Davy’ego Klaasena trafił Milot Rashica. Goście nie cieszyli się jednak długo z prowadzenia. W dziewiątej minucie celnie do Mario Goetze dograł grający od początku spotkania Łukasz Piszczek. Przed końcem pierwszej polowy Borussia trafiła ponownie. Thorgan Hazard dograł do Marco Reusa i Niemiec wyprowadził drużynę na prowadzenie.
W drugiej połowie padło jeszcze jedno trafienie. W 55 minucie Marco Friedl wyrównał, a może żałować, że później nie trafił na 3:2, bo miał ku temu dobrą okazję. W 78 minucie uderzył na bramkę z okolic linii pola karnego, ale na posterunku był bramkarz BVB.
Borussia, która dominowała nad rywalem przez całe spotkanie, po raz kolejny może mieć pretensje jedynie do siebie. Jeżeli piłkarze z Dortmundu nie będą bardziej skuteczni pod bramką rywala, to o powtórzenie wyniku z poprzedniego sezonu będzie w lidze bardzo trudno. Piszczek rozegrał całe spotkanie na prawej obronie i należał do jednych z lepszych piłkarzy w drużynie.
Harry Kane pozostanie w Bayernie? „Rozmowy przebiegają bardzo dobrze”
Kapitan reprezentacji Anglii już wkrótce może związać się z Bayernem Monachium nową umową. Kulisy rozmów ws. nowego kontraktu zdrawdził prezydent klubu ze stolicy Bawarii.
Halland trafi do Monachium? Jednoznaczna odpowiedź prezesa
Bawarczycy nie planują w najbliższym czasie transferu Erlinga Haalanda. Prezes niemieckiego klubu uciął pojawiające się spekulacje. Bayern ma dysponować wystarczającą siłą w ataku.