Niesamowicie zapowiada się finisz sezonu Premier League, gdzie na mistrzostwo szansę ma wciąż kilka zespołów. W hicie tej kolejki Arsenal FC podejmował Manchester City. Po niezłym spotkaniu obydwie drużyny podzieliły się punktami.
Perspektywa mistrzostwa oddala się od Arsenalu, który jednak wciąż ma szansę na ostateczny triumf. Po dzisiejszym meczu Kanonierzy tracą do Chelsea pięć punktów. Strata Manchesteru City do The Blues wynosi jednak tylko dwa „oczka”. Należy pamiętać, że The Citizens mają rozegrane o dwa spotkania mniej od lidera.
W 18. minucie meczu rozgrywanego w Londynie przyjezdni wyszli na prowadzenie. Wówczas z ostrego kąta uderzył groźnie Edin Dżeko, a piłka odbiła się od słupka. Jednak przy dobitce Davida Silvy bez szans był Wojciech Szczęsny.
Na wyrównanie Arsenalu trzeba było zaczekać do 53. minuty. Na uderzenie zdecydował się Mathieu Flamini. Piłka skozłowała jeszcze przed Joe Hartem, który skapitulował.
Wynik spotkania nie uległ już zmianie. Giganci Premier League podzielili się punktami.
Trener Liverpoolu broni nowego gracza. „Dajcie mu czas”
Bradley Barcola rozegrał w Liverpoolu FC już cztery mecze, ale nie strzelił jeszcze gola, ani nie zanotował asysty. Szkoleniowiec The Reds, Andoni Iraola jest jednak przekonany, że francuski skrzydłowy wkrótce zacznie grać na miarę oczekiwań.
Xabi Alonso niepocieszony. „Tak nie można grać w Premier League”
Chelsea FC momentami miała sporą przewagę w rywalizacji z Brentfordem FC. Mimo to przegrała z The Bees aż 0:3, co mocno zasmuciło szkoleniowa The Blues, Xabiego Alonso.