Real znalazł kandydata na lidera defensywy? To znane nazwisko
Real Madryt planuje już wzmocnienia na najbliższe lata. Na liście Królewskich znajduje się ponoć znany obrońca.
Real może mieć bardzo mieszane uczucia po pierwszej części sezonu 2025/2026. Drużyna Xabiego Alonso zajmuje 2. miejsce w tabeli La Liga z 4 punktami straty do Barcelony, choć w pewnym momencie to Królewscy prowadzili z aż pięciopunktową przewagą. W Lidze Mistrzów idzie im przyzwoicie, gdyż zajmują 7. miejsce w tabeli i mogą myśleć o bezpośrednim awansie do 1/8 finału, jednak i tu niesmak pozostawiają porażki z Liverpoolem i Manchesterem City. Zastrzeżenia może budzić linia obrony Los Blancos, bo choć 16 bramek straconych w lidze wydaje się być niezłym wynikiem to trzeba pamiętać o tym ile razy drużynę ratował Thibaut Courtois. Dodatkowo defensorów Królewskich dręczą kontuzje, czego brutalnym przykładem jest Eder Militao, który z powodu problemu zdrowotnych trzeci raz z rzędu traci znaczną część sezonu. Bardzo możliwe jest, że latem władze klubu zdecydują się na wprowadzenie do defensywy zespołu nowego lidera.
Chodzi o Nico Schlotterbecka. Ten niemiecki obrońca w 2022 roku trafił do Borussii Dortmund z Freiburga. Szybko stał się kluczowym zawodnikiem nowego zespołu. W 2024 roku doszedł z nim do finału Ligi Mistrzów, który przegrał właśnie z Realem Madryt. W tym sezonie wystąpił w 18 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach. Zdobył bramkę i zaliczył asystę. Informację o zainteresowaniu Realu tym piłkarzem podał portal Defensa Central. Chętne na piłkarza mają być również Bayern Monachium i FC Barcelona. Królewscy mają mieć jednak sposób na przekonanie włodarzy niemieckiej ekipy. Planują oni zaproponować ofertę w wysokości 25-30 milionów euro, a także przejście do Dortmundu Diego Aguado i Gonzalo Garcii, którzy wydają się ciekawym urozmaiceniem składu dla Borussii. Obecny kontrakt Schlotterbecka obowiązuje do czerwca 2027 roku. Najbliższe miesiące rozstrzygną o tym jak potoczą się jego losy.
Rywalizację w 2026 roku Real rozpocznie 4 stycznia o 16:15 ligowym meczem z Betisem. (AC)