Łukasz Piszczek zostanie zwolniony? Trener zabrał głos
GKS Tychy coraz bardziej zbliża się do spadku z Betclic 1. Ligi. Sytuację rozumie trener Łukasz Piszczek, którego konferencja po tym spotkaniu trwała niecałe pół minuty.
Stal Mielec rozniosła GKS Tychy 4:0. Oznacza to, że tyszanie przegrali ostatnio mecze z innymi drużynami z dołu tabeli, bo poza Stalą pokonały ich również Górnik Łęczna i Puszcza Niepołomice. Zajmują oni ostatnie miejsce w tabeli, a do strefy gwarantującej utrzymanie tracą 6 punktów. Ich szanse na pozostanie na zapleczu PKO BP Ekstraklasy stają się coraz bardziej iluzoryczne. Szczególnie rozczarowujące w sprawie GKS-u może być to, że sytuacji klubu nie poprawił trener Łukasz Piszczek, dla którego jest to pierwsza praca na tym poziomie. Od jego przyjścia w listopadzie ubiegłego roku drużyna ani raz nie wygrała, 5-krotnie przegrała i 2 razy zremisowała. Po ostatniej porażce uznany piłkarz wypowiedział się krótko, lecz dosadnie.
– Gratulacje dla Stali. Dla nas to duży wstyd i rozczarowanie – powiedział Piszczek.
Następnie został zapytany czy planuje złożyć rezygnację, odmówił jednoznacznej odpowiedzi.
– Na razie nie chcę się odnosić na gorąco – odpowiedział 40-latek.
Najbliższy czas będzie kluczowy dla przyszłości Piszczka w GKS-ie. Natomiast kolejną szansę na przełamanie drużyna będzie miała 15 marca o 14:30 w meczu ze Śląskiem Wrocław. (AC)
Meczem Termaliki Bruk-Bet Nieciecza z Puszczą Niepołomice zakończy się 11. runda gier drugiego poziomu rozgrywkowego w Polsce. Śledź wynik meczu na żywo!
Lechia rządzi Trójmiastem! Gdańszczanie wygrywają w derbach!
Lechia Gdańsk pokonała Arkę Gdynia 2:1 w niedzielnych derbach Trójmiasta, rozegranych w ramach 11. kolejki Betclic 1. Ligi. Gospodarze sięgnęli po niezwykle cenne trzy punkty, przedłużając dobrą passę w rozgrywkach ligowych.
Meczycho w pierwszej lidze. Siedem goli i dublet napastnika
Stal Rzeszów wygrała 4:3 wyjazdowe starcie z Pogonią Siedlce. Dublet zaliczył gracz gospodarzy Cezary Demianiuk. Siedlczanie przegrywali już trzema golami i zaprezentowali prawie udaną remontadę, a po drodze zmarnowali jeszcze rzut karny.