W Gdańsku, Jagiellonia rozegrała jeden z najsłabszych meczów w sezonie 2025/2026. Białostoczanom w starciu z Lechią praktycznie nic nie wychodziło. Najlepszym tego podsumowaniem jest fakt, że pierwszy celny strzał na bramkę biało-zielonych oddali dopiero w 74. minucie. – No niestety mało nam się udawało. Trzeba przyznać, że dzisiaj po prostu wygrał zespół lepszy i nie ma co też zakłamywać rzeczywistości, bo takie są fakty – stwierdził na pomeczowej konferencji prasowej, trener Jagielloni, Adrian Siemieniec.
Dodał również, że jego zespół zbyt łatwo tracił bramki w rywalizacji z Lechią. – Pierwsza połowa bardzo nam nie wyszła, w drugiej połowie były takie fragmenty, że zaczęliśmy trochę lepiej grać, częściej pojawiać się w okolicach pola karnego, ale to jest zdecydowanie za mało, jeżeli chcesz wygrać spotkanie. Przy tym też straciliśmy bardzo proste bramki, to trzeba sobie też powiedzieć, ale w jaki sposób byśmy tych bramek dzisiaj nie stracili, to po prostu dzisiaj byliśmy słabszym zespołem i zasłużenie przegraliśmy – dodał.
Ból głowy Siemieńca. Jagiellonia musi radzić sobie bez dwóch ważnych ogniw
Problemy kadrowe mogą przyprawiać Adriana Siemieńca o ból głowy. W najbliższych tygodniach szkoleniowiec Dumy Podlasia nie będzie mógł korzystać z Nika Prelca i Norberta Wojtuszka.
Jest kara dla trenera Wieczystej. Żelijko Kopić złamał zasady dyskwalifikacji
Żelijko Kopić został ukarany, przez Komisję Ligi, dyskwalifikacją na mecz z Rakowem Częstochowa. Chorwat nie poprowadzi w tym spotkaniu ,,żółto-czarnych'' bezpośrednio z ławki rezerwowych. Jest to konsekwencja złamania zasad wcześniejszego zawieszenia.
Błaszczykowski zabrał głos po klasyku. ,,To jest szukanie wymówek i robienie po złości”
Jakub Błaszczykowski wypowiedział się na temat zamknięcia sektora gości dla kibiców Wisły Kraków. Były piłkarz zwraca uwagę na nadmierny wpływ kibiców na decyzje podejmowane przez kluby.
Pereira o wychowankach Lecha. ,,Piłkarzom na zajęciach brakuje motywacji”
Portugalski obrońca Lecha wypowiedział się na temat systemu szkolenia. 30-latek ma zarzuty do braku motywacji młodych graczy i ich zbyt szybkiej sprzedaży przez klub.