W Gdańsku, Jagiellonia rozegrała jeden z najsłabszych meczów w sezonie 2025/2026. Białostoczanom w starciu z Lechią praktycznie nic nie wychodziło. Najlepszym tego podsumowaniem jest fakt, że pierwszy celny strzał na bramkę biało-zielonych oddali dopiero w 74. minucie. – No niestety mało nam się udawało. Trzeba przyznać, że dzisiaj po prostu wygrał zespół lepszy i nie ma co też zakłamywać rzeczywistości, bo takie są fakty – stwierdził na pomeczowej konferencji prasowej, trener Jagielloni, Adrian Siemieniec.
Dodał również, że jego zespół zbyt łatwo tracił bramki w rywalizacji z Lechią. – Pierwsza połowa bardzo nam nie wyszła, w drugiej połowie były takie fragmenty, że zaczęliśmy trochę lepiej grać, częściej pojawiać się w okolicach pola karnego, ale to jest zdecydowanie za mało, jeżeli chcesz wygrać spotkanie. Przy tym też straciliśmy bardzo proste bramki, to trzeba sobie też powiedzieć, ale w jaki sposób byśmy tych bramek dzisiaj nie stracili, to po prostu dzisiaj byliśmy słabszym zespołem i zasłużenie przegraliśmy – dodał.
Po porażce z Wisłą Płock, Lechia Gdańsk ma tylko trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Trener biało-zielonych, John Carver nie uważa jednak, aby byłby to powód do paniki.