Real Madryt zapowiedział, że odwoła się od czerwonej kartki, którą w meczu z FC Barcelona obejrzał Sergio Ramos.
Sergio Ramos osłabił zespół w meczu z Barceloną (fot. Łukasz Skwiot)
W 77. minucie niedzielnego meczu Ramos atakiem dwiema nogami przerwał kontratak wyprowadzany przez Lionela Messiego. Sędzia Alejandro Jose Hernandez Hernandez pokazał obrońcy Realu czerwoną kartkę.
Działacze Realu uważają jednak, że Ramos nie zasłużył na aż tak surową karę. – Po prostu byłem spóźniony. Messi przeskoczył mnie, a ja nie chciałem mu przecież zrobić krzywdy – tłumaczy obrońca „Królewskich”.
Odwołanie Realu zostanie rozpatrzone we wtorek. Szanse na jego uwzględnienie są jednak niewielkie.
Wczoraj Real Madryt w niecodzienny sposób poinformował oficjalnie o ofercie za Juliana Alvareza. Argentyński dziennikarz twierdzi jednak, że takiej propozycji ze strony Królewskich nie było.