150 milionów euro – właśnie takiej kwoty Real Madryt oczekuje za Jamesa Rodrigueza. „Królewscy” zamierzają dobrze zarobić na sprzedaży Kolumbijczyka i przeznaczyć otrzymane pieniądze na sfinalizowanie transferu Kyliana Mbappe.
Czy ktoś rozbije bank na Jamesa Rodrigueza? (fot. Łukasz Skwiot)
James nie należał w zakończonym niedawno sezonie do ulubieńców Zinedine’a Zidane’a i na wszystkich frontach wystąpił jedynie w 33 spotkaniach, spędzając na boisku 1824 minuty. W tym czasie udało mu się strzelić jedenaście goli i zapisać na swoim koncie trzynaście asyst.
25-latek nie jest zadowolony ze swojej pozycji na Estadio Santiago Bernabeu i bardzo możliwe, że w lecie zmieni klub. Chętnych na skorzystanie z jego usług nie brakuje, jednak wykupienie Kolumbijczyka będzie się wiązało z bardzo konkretnym wydatkiem.
Hiszpańskie media donoszą, że Real postawił zaporową cenę za Jamesa i oczekuje za niego 150 milionów. Na ten moment jedynym klubem, który może spełnić takie żądania jest Paris Saint-Germain.
Zarobione w ten sposób pieniądze, „Królewscy” chcą przeznaczyć na wykupienia z AS Monaco znakomitego francuskiego snajpera – Kyliana Mbappe, który podczas minionego sezonu zdobył 26 bramek i dołożył do tego 14 decydujący podań przy trafieniach kolegów.
Barcelona i Atletico będą musiały obejść się smakiem? Oto priorytet transferowy Jose Mourinho!
Nie Barcelona, nie Atletico, a… Real Madryt? Niewykluczone, że właśnie to będzie nowy pracodawca Bernardo Silvy, który po 9 latach odchodzi z Manchesteru City. Entuzjastą sprowadzenia go na Santiago Bernabeu jest sam Jose Mourinho.
Wczoraj Real Madryt w niecodzienny sposób poinformował oficjalnie o ofercie za Juliana Alvareza. Argentyński dziennikarz twierdzi jednak, że takiej propozycji ze strony Królewskich nie było.