74. – właśnie tyle bramek zdobył już w europejskich pucharach Raul Gonzalez. Napastnik FC Schalke 04 strzelił gola w trakcie czwartkowego meczu ze Steauą Bukareszt i tym samym jeszcze bardziej wyśrubował swój własny rekord.
Hiszpański weteran wpisał się na listę strzelców w 57. minucie czwartkowego spotkania i zapewnił swojej drużynie bardzo ważne zwycięstwo. Dzięki trzem punktom „Królewscy” zapewnili sobie awans do 1/16 finału Ligi Europy.
Raul ma obecnie na swoim koncie 74. trafienia w rozgrywkach europejskich. Drugi w klasyfikacji wszech czasów jest legendarny snajper Milanu Filippo Inzaghi (70 goli), a za jego plecami plasują się tacy piłkarze jak Andrij Szewczenko (67), Ruud van Nistelrooy i Gerd Muller (62) oraz Thierry Henry (51).
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.