Raków Częstochowa wyszarpał remis w meczu z Motorem Lublin!
Działo się podczas konfrontacji Motoru Lublin z Rakowem Częstochowa. Finalnie padł remis 1:1.
W pierwszej połowie nie było nam dane zobaczyć bramek, a także obie drużyny nie stworzyły sobie zbyt wielu dogodnych okazji do rozwiązania worka z golami.
Jednak po zmianie stron gospodarze ze stolicy województwa lubelskiego w końcu zdołali trafić do siatki. Konkretnie zrobił to Mbaye Jacques Ndiaye. Z kolei asystę zanotował Bradly Van Hoeven.
Długo wydawało się, że to trafienie zapewni Motorowi bardzo cenny triumf nad Medalikami. Jednak nic bardziej mylnego! Aktualni wicemistrzowie Polski walczyli do samego końca tej rywalizacji i finalnie dopięli swego.
W 92. minucie wywalczyli rzut karny, który pewnie na bramkę zamienił Jonatan Braut Brunes i finalnie w ten sposób ustalił wynik potyczki.
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Jurek
12 kwietnia, 2026 17:06
Karny chyba nawet nie z Księżyca tylko z Marsa co najmniej … żenująca decyzja , która odbiera szansę dla Lublina walkę nawet o wygranie ligi …
Kiepskie zakończenie soboty! Nigdy więcej takich meczów
Motor Lublin bezbramkowo zremisował z Górnikiem Zabrze. Spotkanie nie porywało, a oba zespoły nie potrafiły znaleźć drogi do siatki. Dla Motoru punkt z liderem jest sukcesem, a Górnik przerwę na kadrę spędzi na pierwszym miejscu w tabeli.
„Brakuje nam elementów, które pozwolą grać na wysokim poziomie przez 90 minut”. Trener Rakowa po kolejnej porażce
Raków Częstochowa zaliczył kolejną porażkę w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy. Trener Medalików na pomeczowej konferencji zaznaczył swoją świadomość odnośnie problemów zespołu.
Karny chyba nawet nie z Księżyca tylko z Marsa co najmniej … żenująca decyzja , która odbiera szansę dla Lublina walkę nawet o wygranie ligi …