Pogoń Szczecin po rundzie jesiennej jest liderem I ligi i głównym faworytem do awansu. – Mam nadzieję, że wiosną zwycięstwa będą przychodzić i awans wywalczymy jak najszybciej – wyznał Błażej Radler, obrońca Pogoni.
– Mamy nadzieję, że zespół będzie wyglądał tak samo, jak w rundzie jesiennej. Mam na myśli składne akcje i determinację. Chciałbym, żebyśmy u siebie zawsze wygrywali, bo to będzie pierwszym krokiem ku temu, żeby awansować – zaznaczył Radler.
Już w pierwszej kolejce Pogoń w szlagierze zmierzy się z Piastem Gliwice. – Osobiście liczę na dużą frekwencję. Między innymi po to właśnie niektórzy z nas występowali w spotach reklamowych o „Królu w kapciach”. Myślę, że marketing dobrze popracował nad tym, żeby ta frekwencja jeszcze wzrosła. Zimą odwiedzaliśmy szkoły i liczę, że to też zaprocentuje. Liczę, że w sobotę będzie około 10 tysięcy osób – zakończył Radler.
Po rundzie wiosennej Pogoń zajmuje pierwsze miejsce i ma cztery punkty przewagi nad drugą w tabeli Termaliką Bruk-Bet Nieciecza.
Lechia Gdańsk przechodzi trudny okres po spadku z PKO BP Ekstraklasy. Wygląda jednak na to, że klub może zostać wzmocniony dużymi pieniędzmi za jednego ze swoich piłkarzy.
Grzegorz Koprukowiak: W futbolu musisz być fanatykiem
– Jeśli marzysz o pracy w skautingu, musisz być fanatykiem futbolu. Jako licealista, nie mając jeszcze prawa jazdy, potrafiłem wybrać się busem na drugi koniec Polski, żeby obejrzeć mecz juniorów młodszych i zanotować kilka nazwisk. Innym razem pojechałem spotkać się z trenerem NBA Dickiem Helmem, żeby opowiedział mi o sposobach atakowania i gry bez piłki w swojej dyscyplinie. Obecnie potrafię wstać o piątej rano, żeby jeszcze raz obejrzeć danego zawodnika i upewnić się, że dobrze go oceniłem – opowiada w rozmowie z „PN” Grzegorz Koprukowiak, który przez ostatni rok odpowiadał za politykę transferową Odry Opole.
Kolejny piłkarz żąda odejścia z Lechii! Urfer stawia sprawę jasno
Bohdan Wjunnyk jest chętny na przenosiny do zdobywcy pucharu Portugalii, czyli SCU Torreense. W tym momencie jednak do przeprowadzenia transakcji brakuje zgody właściciela Lechii.