Piątek, trzynastego okazał się szczęśliwy dla trenera warszawskiej Legii, Macieja Skorży. Wbrew wcześniejszym doniesieniom, zmagający się z kontuzją Michał Żewłakow będzie jednak gotowy do gry w finale rozgrywek Pucharu Polski.
W pucharowym meczu z gdyńską Arką, Żewłakow doznał urazu mięśnia i jeszcze przed przerwą musiał opuścić plac gry. Wstępna diagnoza medyczna nie wróżyła niczego dobrego, biorąc pod uwagę, że w przypadku tego typu kontuzji piłkarzom zalecane jest długie leczenie i rehabilitacja. Tym większa radość emanowała w piątkowe popołudnie na twarzy trenera Legii, który otrzymał zapewnienie od klubowego lekarza, że stan zdrowia kapitana drużyny przedstawia się coraz lepiej.
– W ligowych meczach w Łodzi z Widzewem i z Lechem Poznań rozgrywanym na Łazienkowskiej, jak również we wtorkowym towarzyskim spotkaniu z Sevillą Michał z pewnością nie pojawi się w składzie – mówi Maciej Skorża. – Piłkarz będzie odpoczywał, nie ukrywam jednak, że na obecny moment priorytetem dla nas jest finał Pucharu Polski, dlatego 24 kwietnia w Kielcach Żewłakow ponownie wyprowadzi zespół do konfrontacji z chorzowskim Ruchem.
Michał Żewłakow uchylił na antenie „Kanału Sportowego” rąbka tajemnicy, zdradzając, że w przeszłości istniał temat pracy Marka Papszuna w Olympiakosie Pireus.
Piłkarz Pogoni powinien zostać powołany do kadry? Haditaghi nie ma wątpliwości
Piłkarskie przestępstwo – takim określeniem właściciel Pogoni określił możliwy brak powołania Patryka Dziczka na zbliżające się zgrupowanie reprezentacji Polski.
Kontrowersja z meczu Raków – Zagłębie wyjaśniona. Kolegium Sędziów PZPN wydało komunikat
Nie milkną echa wtorkowego, zaległego spotkania 3. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy pomiędzy Rakowem Częstochowa a Zagłębiem Lubin. Kolegium Sędziów PZPN wydało komunikat, w którym odniosło się do jednej z kontrowersyjnych decyzji sędziego Daniela Stefańskiego.
Przewodniczący Kolegium Sędziów tłumaczy się w sprawie afery! Dowiedział się po 39 dniach?
Piłkarska Polska wciąż żyje aferą wywołaną SMS-em Adriana Siemieńca do jednego z arbitrów w końcówce ubiegłego sezonu. Głos w sprawie postanowił zabrać Przewodniczący Kolegium Sędziów PZPN.