Puchar Polski: Sensacja w Bielsku-Białej, Wisła wyeliminowana
Podbeskidzie Bielsko-Biała zremisowało przed własną publicznością z Wisłą Kraków 2:2 w rewanżowym spotkaniu ćwierćfinałowym Pucharu Polski. Tym samym piłkarze wicelidera I ligi wyeliminowali 12-krotnych mistrzów Polski z rozgrywek i awansowali do półfinału.
Pierwszy kwadrans meczu należał do gospodarzy, jednak to Wisła za sprawą samobójczego trafienia Roberta Demjana z 26. minuty wyszła na prowadzenie. Na początku drugiej połowy podopieczni Roberta Maaskanta przejęli inicjatywę i dołożyli kolejną bramkę. Tym razem na listę strzelców wpisał się Cwetan Genkow. Był to pierwszy gol Bułgara dla „Białej Gwiazdy”.
Kiedy wydawało się, że Wisła lada moment strzeli następne gole, zawodnicy Podbeskidzia zdobyli kontaktową bramkę po błędzie golkipera gości. Autorem bramki okazał się Adam Cieśliński, który pojawił się 60 sekund przed tym jak pokonał Sergei Pereiko. W 75. minucie kapitalnym centrą z rzutu wolnego popisał się Rogalski, a niepilnowany Tomasz Górkiewicz potężnym strzałem głową dał gospodarzom remis. Wisła próbowała za wszelką cenę strzelić trzecią bramkę, ale w świetnej dyspozycji był bramkarz Podbeskidzia – Richard Zajac, który popisał się kilkoma fantastycznymi interwencjami. Lider Ekstraklasy kończył mecz w „10”, gdyż za taktyczny faul z boiska został wyrzucony Erik Cikosz.
***
Podbeskidzie Bielsko Biała – Wisła Kraków 2:2 (0:1)
To może być przewagą reprezentacji Polski. „Nie zna swojego zespołu pod wieloma aspektami”
Na konferencji prasowej przed finałem baraży o awans do MŚ selekcjoner reprezentacji Polski, Jan Urban, zwrócił uwagę, że Graham Potter poprowadził szwedzką kadrę dopiero w trzech spotkaniach.
Urban o Zalewskim. „Nie możemy sobie na to pozwolić”
Nicola Zalewski nie zagrał w spotkaniu z Albanią z powodu zawieszenia za kartki, ale w jutrzejszej konfrontacji ze Szwecją na pewno zobaczymy go na murawie.
Attila Szalai wyrósł w ostatnich tygodniach na lidera defensywy Pogoni Szczecin, co zaowocowało powołaniem do reprezentacji Węgier. Zgrupowanie zmuszony jest jednak opuścić przedwcześnie z powodu kontuzji.
Marc Gual to były napastnik Jagiellonii Białystok i Legii Warszawa, który latem 2025 roku przeszedł do Rio Ave. Jak się okazuje, zimą 30-letni Hiszpan był obserwowany przez polski klub.