Wszystko wskazuje na to, że pogłoski o niezadowoleniu PSV Eindhoven z usług Przemysława Tytonia nie są wcale takie bezpodstawne. Polski bramkarz już w kolejnym meczu musiał się pogodzić z rolą rezerwowego w swoim zespole.
Tym razem, Tytoń został posadzony na ławce podczas ligowego starcia z Feyenoordem Rotterdam. Jego miejsce między słupkami bramki PSV zajął Boy Waterman, który w środku tygodnia zagrał także w starciu z Dnipro Dniepropietrowsk w Lidze Europy.
PSV Eindhoven wygrało klasyk ligi holenderskiej 3:0 po trafieniach Toivonena, Wijnalduma i Narsingha. Wszystkie gole padły pomiędzy 63. i 77. minutą.