Pierwszy
raz w tym sezonie Paris Saint-Germain podzieliło się punktami w
Ligue 1. W sobotnim meczu 12. kolejki ligi francuskiej obrońcy
tytułu na swoim stadionie tylko zremisowali 2:2 z Bordeaux.
Neymar wypracował oba gole dla PSG, ale to nie wystarczyło do pokonania Bordeaux (foto: Reuters/Andrew Boyers)
Na
początku spotkania rozgrywanego na Parc des Princes zapachniało
sensacją. W dziesiątej minucie zmagań na prowadzenie wyszli goście
z Bordeaux. Wydatnie pomógł im w tym Timothee Pembele: po dośrodkowaniu z
rzutu rożnego 18-letni obrońca głową wbił piłkę do własnej
bramki. Zaskoczony Sergio Rico nie zdążył z interwencją, wobec
czego PSG przegrywało.
Taki
stan rzeczy utrzymał się jednak tylko przez nieco ponad kwadrans. W
27. minucie arbiter
uznał, że brazylijski pomocnik Otavio sfaulował swojego rodaka,
Neymara. Sytuacja miała miejsce w polu karnym, więc konsekwencje
dla Bordeaux były poważne. Jedenastkę pewnie wykorzystał sam
poszkodowany.
Mistrzowie
Francji poszli za ciosem i już kilkadziesiąt sekund później
cieszyli się z kolejnej bramki. Neymar oddał strzał sprzed linii
szesnastego metra, Benoit Costil odbił piłkę, ale ze skuteczną
dobitką w polu karnym zdążył Moise Kean.
Bordeaux
nie zamierzało jednak wywieszać białej flagi. W 60. minucie Hatem
Ben Arfa wycofał piłkę do Yacine Adliego, a ten popisał się
efektownym uderzeniem sprzed pola karnego.
Do
końcowego gwizdka sędziego rezultat nie uległ już zmianie.
Waleczne Bordeaux zdołało wywieźć cenny punkt z Paryża. Jeżeli
Lille wygra w niedzielę z Saint-Etienne, odrobi trzypunktową stratę do lidera ze
stolicy.
Niemiecki napastnik na celowniku klubów z Bundesligi i Premier League
Nicolo Tresoldi pokazuje się z dobrej strony na belgijskich boiskach. Obiecujące występy młodzieżowego reprezentanta Niemiec nie umknęły uwadze klubów z najmocniejszych lig na Starym Kontynencie.
Włodarze Porto podjęli decyzję ws. Kiwiora. Nie mieli wątpliwości
Latem ubiegłego roku Jakub Kiwior zamienił Arsenal na FC Porto na zasadzie wypożyczenia. „Smoki” zapewniły sobie opcję wykupu środkowego obrońcy i planują z niej skorzystać.
Feio powalczy o utrzymanie? Nowy klub ma go na radarze
Goncalo Feio wróci na ławkę trenerską, a przynajmniej za to się zanosi. 36-latek ma trafić do swojej ojczyzny i pomóc w walce o utrzymanie jednej z portugalskich drużyn.