Kolejny mecz ligowy, kolejne zwycięstwo podopiecznych Thomasa Tuchela. Mbappe i spółka pewnym krokiem zmierzają ku kolejnemu tytułowi mistrzowskiemu.
Kylian Mbappe pobił dziś kolejny rekord. (fot. Reuters)
Rozochoceni rozgromieniem Galatasaray i zdecydowanym wygraniem grupy w Lidze Mistrzów paryżanie przystępowali do meczu z Saint-Etienne z pozycji – a jakże – lidera ligi francuskiej. Ich rywale niezmiennie błąkają się w środkowej strefie tabeli, toteż każdy inny rezultat niż triumf PSG byłby sensacją.
Do niczego takiego jednak nie doszło. Jeśli gospodarze mieli jakiekolwiek nadzieje na zaskoczenie potentata, w mig rozwiał je Leandro Paredes. Argentyńczyk już w 9 minucie spotkania otworzył jego wynik, co umożliwiło mu spore zamieszanie w polu karnym i dobry strzał z woleja.
Kwadrans później zespół Claude’a Puela zainkasował drugi cios, tym razem w postaci czerwonej kartki. Tę za kompletnie bezmyślny atak na nogi rywala obejrzał Aholou, wylewając tym samym paryżanom autostradę do zwycięstwa. Ci nie omieszkali skorzystać i jeszcze przed przerwą podwyższyli na 2:0. Do siatki trafił Mbappe, który niezmiennie imponuje formą.
W drugiej połowie goście nie forsowali tempa. Nastąpiło jednak niekorzystne rozluźnienie, którego wynikiem niewykorzystany przez Neymara rzut karny. Problemów z wpisaniem się na listę strzelców nie miał natomiast ani Mauro Icardi, ani Kylian Mbappe który w 89 minucie ustalił rezultat spotkania, bijąc jednocześni kolejny rekord.
70 – Kylian Mbappé (20 years, 11 months, 25 days) has become the youngest player to reach 70 goals in Ligue 1 over the last 50 seasons – overtaking Bernard Lacombe who did it with Lyon in 1975 (22 years, 5 months, 11 days). Milestone. @PSG_Englishpic.twitter.com/IBhPzqFSln
Wprawdzie do końca sezonu jeszcze daleko, lecz pytanie od dawna nie brzmi już czy, a kiedy PSG po raz kolejny obroni mistrzostwo. No bo kto miałby ich przed tym powstrzymać? Tracąca siedem punktów Marsylia? A może mające o jedenaście oczek mniej Lille?
Oskar Pietuszewski poza kadrą Porto. Powrót jednak coraz bliżej!
Oskar Pietuszewski wciąż czeka na pierwszy występ w tym sezonie, ale jego powrót do gry jest coraz bliżej. 18-latek od kilku tygodni zmaga się z urazem mięśniowym, którego nabawił się jeszcze podczas przygotowań do rozgrywek.
Edward Iordanescu kompletnie nie poradził sobie w Legii Warszawa. Rumuński szkoleniowiec stracił pracę w klubie z Łazienkowskiej zaledwie po kilku miesiącach. Od tego czasu pozostaje bezrobotny. Niewykluczone, że w najbliższym czasie przejmie jednak kolejny klub, ponieważ zainteresowanie jego usługami przejawiać ma Dynamo Kijów.