Reprezentacja Polski reprezentowana przez selekcjonera Czesława Michniewicza i Roberta Lewandowskiego spotkała się z dziennikarzami.
Michniewicz liczy, że Polska utrzyma się w najwyższej Dywizji Ligi Narodów.
– Zawsze przyjeżdżając do Polski pojawia się uśmiech. Nawet słabsza pogoda mi nie przeszkadza. To, że zmieniło się u mnie wiele w ostatnich miesiącach to prawda. Przyjazd na kadrę mnie cieszy, to zawsze dla mnie fajny moment – powiedział Robert Lewandowski na wstępie.
Michniewicz odniósł się do kompletowania kadry.
– Przed nikim nie zamykamy drzwi, szczególnie chodzi o zawodników, który byli w reprezentacji. Dzisiaj powołaliśmy 30 zawodników, ale Szymek Żurkowski musi pauzować z Holandią z powodu kartek. Bednarek, Bereszyński, Zieliński i Skorupski są zagrożeni pauzą z Walią w przypadku zobaczenia żółtych kartek – zaznaczył Michniewicz.
– Jeżeli będziemy mieli do wyboru na danej pozycji trzech grających zawodników i jednego niegrającego to postawimy na grających – dodał selekcjoner.
– Brakuje zawodników w reprezentacji, którzy zapewniliby stabilizację i pole manewru. Chyba każdy kto ogląda mecze reprezentacji i wie o czym mówię – przyznał Lewandowski pytany o to czego brakuje kadrze. – Trzeba wiedzieć, kiedy możemy zaatakować, a kiedy się cofnąć. Jesteśmy drużyną, która potrafi atakować. Przeciwnik musi mieć się na baczności, kiedy czuje siłę rywala.
Udział w pierwszym treningu na stadionie Legii weźmie 22 zawodników. Ośmiu reprezentantów zabraknie, przeważnie to piłkarze, którzy grali w niedzielę mecze ligowe.