„Prestianni nie jest rasistą”. Rui Costa broni Argentyńczyka przed rewanżem z Realem Madryt
Rewanżowe starcie Realu Madryt z Benficą w 1/16 finału Ligi Mistrzów zostanie rozegrane już w tę środę. Do głośnych wydarzeń z pierwszego spotkania, których głównymi bohaterami byli Gianluca Prestianni i Vinicius Junior, postanowił odnieść się prezydent lizbońskich Orłów i legenda klubu, Rui Costa.
W pierwszym meczu 1/16 finału Ligi Mistrzów Real Madryt pokonał Benficę na Estadio da Luz 1:0. Decydującą bramkę w 50. minucie zdobył Vinicius Junior. Po ostatnim gwizdku więcej niż o samym golu Brazylijczyka dyskutowano o tym, co wydarzyło się kilka chwil później.
Piłkarz Benfiki, Gianluca Prestianni, miał bowiem obrazić Viniciusa na tle rasistowskim, kilkukrotnie nazywając go „małpą”. Sam Prestianni zaprzecza, jakoby z jego ust miała paść jakakolwiek rasistowska obelga pod adresem atakującego Królewskich.
Wiary jego zapewnieniom nie dała najwidoczniej UEFA, która zawiesiła 20-letniego Argentyńczyka na najbliższy rewanżowy pojedynek z Realem na Santiago Bernabeu. Benfica poinformowała, że zamierza odwołać się od tej decyzji, ale biorąc pod uwagę terminy proceduralne, niczego nie uda się jej w tej sprawie wskórać.
Całe zamieszanie związane z osobą Prestianniego przed rewanżem w Madrycie postanowił skomentować prezydent klubu ze stolicy Portugalii i jego wielka legenda, Rui Costa.
Rui Costa. (Fot. IMAGO/PressFocus)
– Prestianni jest nazywany rasistą, ale on jest wszystkim, tylko nie rasistą. Mogę to zagwarantować. Nie mogę wiedzieć, co zostało powiedziane, a co nie. Wierzymy w słowa Prestianniego. Ponadto, znamy piłkarzy, których mamy u siebie w domu – powiedział 53-latek.
Początek rewanżowego starcia Realu Madryt z Benficą już jutro, o godzinie 21:00. (JG)
Źródło: Fabrizio Romano, x.com
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Marcin gilak
24 lutego, 2026 13:33
Uzyl tej karty by wyprowadzic wszystkich z rownowagi.Musi wiec byc bezdyskusyjnie surowo ukarany.
Burza po meczu Barcelony. UEFA ma podjąć radykalną decyzję
Nie milkną echa hitowego meczu Ligi Mistrzów. Atlético Madryt wygrało 2:0 z FC Barceloną na Camp Nou i jest o krok od awansu do półfinału. Jednak więcej niż o wyniku mówi się dziś o pracy sędziego.
Potężna kontrowersja w meczu Barcelony z Atletico. Sędziowie nie zauważyli ręki?
W drugiej połowie spotkania FC Barcelony z Atletico doszło do kuriozalnej sytuacji. Le Normand chwycił piłkę ręką po podaniu od swojego bramkarza. Żaden z sędziów nie zauważył tego zagrania.
Uzyl tej karty by wyprowadzic wszystkich z rownowagi.Musi wiec byc bezdyskusyjnie surowo ukarany.