W sobotnim meczu Premier League londyński Arsenal zaledwie zremisował przed własną publicznością 0:0 z Blackburn.
Arsenal był zdecydowanym faworytem starcia z Blackburn. Kanonierzy walczą w tym sezonie o mistrzowski tytuł, tymczasem piłkarze Rovers rozpaczliwie bronią się przed spadkiem z najwyższej klasy rozgrywkowej. Choć na boisku tę różnicę klas widać było gołym okiem, podopieczni Arsene’a Wengera nie potrafili znaleźć drogi do bramki gości.
Po bezbramkowej pierwszej połowie, w drugiej na boisku w barwach Arsenalu pojawili się Cesc Fabregas, Marouane Chamakh oraz Nicklas Bendtner. Zmiany te, jak i gra w osłabieniu Blackburn od 76 minuty, nie przyniosły jednak gola Kanonierom i mecz zakończył się podziałem punktów.