To był bardzo zły wieczór dla fanów Tottenhamu Hotspur. Nie dość, że Koguty tylko zremisowały u siebie w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Ligi Europy z FC Basel, to na dodatek bardzo poważnie wyglądającej kontuzji doznał Gareth Bale.
Walijczykowi w doliczonym czasie gry w jednym z pojedynków wygięła się noga w kostce w nienaturalny sposób. Wyglądało to fatalnie. Piłkarz padł na murawę jak rażony piorunem, długo zwijał się z bólu i ostatecznie opuścił murawę na noszach.
Nie wiadomo, jak długo potrwać może przerwa w grze największej gwiazdy Tottenhamu, ale wiele wskazuje na to, że będą to długie tygodnie pauzy. Kibice Kogutów modlą się o to, aby menedżer Tottenhamu Andre Villas-Boas mógł skorzystać z piłkarza jeszcze w tym sezonie. Wszystko wyjaśni się po dokładnych badaniach, które zawodnik przejdzie w piątek.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.