Złe informacje napływają z Urugwaju w sprawie stanu zdrowia Oscara Tabareza. Selekcjoner tamtejszej reprezentacji piłkarskiej cierpi na bardzo poważną chorobę, która w skrajnym przypadku może prowadzić nawet do śmierci.
Urugwajczycy martwią się o swojego selekcjonera (foto: G.Wajda)
U doświadczonego szkoleniowca zdiagnozowano zespół Guillaina-Barrego, czyli – cytując fachowe źródła – ostre, wielokorzeniowe zapalenie demielinizacyjne ze współistniejącą aksonalną neuropatią ruchową. W dużym uproszczeniu, powoduje on niedowład kończyn, zaburzenia rytmu serca i ciśnienia, a w skrajnych przypadkach może prowadzić do paraliżu i śmierci.
Lokalni dziennikarze wpadli na trop choroby Tabareza, po ostatnim zgrupowaniu reprezentacji Urugwaju, kiedy to poruszał się on na wózku inwalidzkim, a przy lepszym dniu pojawiał się na boisku podparty o laskę.
Wiadomo, że trener pozostanie na razie na swoim stanowisku, ale nie można wykluczyć, że w przypadku pogłębienia się jego choroby, Tabarez będzie musiał zrezygnować i skupić się leczeniu.
Co za debiut Halla! Gol i asysta w premierowym spotkaniu dla USA [WIDEO]
Julian Hall zaczął strzelanie dla reprezentacji Stanów Zjednoczonych. 18-latek mimo spędzonych zaledwie 28. minut na boisku zdołał wpisać się na listę strzelców oraz zaliczyć asystę w wygranym spotkaniu 4:1 z Peru.