W Widzewie lada chwila ma dojść do kolejnego trzęsienia ziemi. Z funkcją prezesa ma pożegnać się Michał Rydz, a schedę po nim przejmie sam właściciel klubu – Robert Dobrzycki.
W Widzewie nadchodzi czas rozliczeń za kampanię 2025-26, która była w wykonaniu Łodzian kompromitująca. RTS rozpaczliwie bronił się przed spadkiem, mimo że na wzmocnienia wydano kolosalne – jak na polskie warunki – pieniądze.
Jak donosi Tomasz Włodarczyk z portalu „Meczyki.pl”, w najbliższym tygodniu z funkcji prezesa Widzewa może zostać zwolniony Rydz. Jego miejsce ma zająć sam Dobrzycki, który do tej pory formalnie pełnił funkcję przewodniczącego rady nadzorczej klubu z Alei Piłsudskiego. Prawą ręką biznesmena będzie Paweł Skarzyński, jego wieloletni współpracownik, który w kwietniu został prokurentem spółki.
Do zmian dojść ma również w pionie sportowym RTS-u. Z Widzewem najprawdopodobniej pożegna się Dariusz Adamczuk. Zastąpić ma go Łukasz Masłowski, który niedługo zakończy swoją owocną – naznaczoną historycznymi sukcesami – kadencję w Jagiellonii Białystok. Nie stanie się to jednak od razu po wygaśnięciu kontraktu Masłowskiego z Dumą Podlasia, bo ten planuje chwilę odpocząć od pracy. (FT)