Fortuna
Duesseldorf wciąż pozostaje bez zwycięstwa na swoim stadionie. W
niedzielnym meczu szóstej kolejki Bundesligi drużyna prowadzona
przez trenera Friedhelma Funkela przed własną publicznością
przegrała 1:2 z Freiburgiem.
Foto: Reuters
Na
bramki w niedzielnym spotkaniu trzeba było czekać do końcówki
pierwszej połowy. Wynik zawodów otworzył Rouwen Hennings, który w
42. minucie gry wykorzystał błąd golkipera gości i strzałem
głową posłał piłkę do siatki. Z rzutu rożnego dośrodkował
Erik Thommy.
Freiburg
szybko odpowiedział na straconego gola. Tuż przed przerwą
Christian Gunter zagrał piłkę wzdłuż bramki, zaś Jonathan
Schmid z bliskiej odległości dopełnił formalności.
W
64. minucie drużyna przyjezdnych mogła wyjść na prowadzenie,
jednak bramkarz Zackary Steffen wybronił uderzenie Lucasa Holera z
rzutu karnego.
Ostatecznie
jednak SC Freiburg wyjechał z Duesseldorfu z kompletem punktów.
Zwycięską bramkę zdobył Gian-Luca Waldschmidt, który w 81.
minucie popisał się precyzyjnym strzałem sprzed pola karnego.
W
podstawowym składzie Fortuny znalazł się Dawid Kownacki (na zdjęciu).
Reprezentant Polski grał do 76. minuty, kiedy zastąpił go Opoku
Ampomah.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.