Lisy zaczęły z wysokiego C. Już w 3 minucie gola zdobył Harvey Barnes. Ogromny udział przy tej bramce miał Jamie Vardy, który oszukał Illana Mesliera, a następnie wyłożył piłkę koledze z drużyny. W 21 minucie snajper Leicester dał ponownie znać o sobie. Meslier poradził sobie ze strzałem Vardy’ego z głowy, jednak przy dobitce Youriego Tielemansa z pięciu metrów był bezradny. Przed końcem pierwszej połowy Patrick Bamford nie wykorzystał dobrej szansy na trafienie kontaktowe. Na przerwę Lisy schodziły przy dwubramkowym prowadzeniu.
Tuż po przerwie Leeds złapało kontakt. Stuart Dallas trafił po ciekawie rozegraniu rzutu rożnego. Na kwadrans przed końce Vardy wreszcie trafił. Anglik zamienił na bramkę podanie Cengiza Undera. Wynik na 4:1 ustalił Tielemans z rzutu karnego.
We wcześniej rozegranym meczu Fulham wygrało 2:0 z WBA. Gole zdobyli Bobby Decordova-Reid oraz Ola Aina. Przy obu asystował Aleksandar Mitrović.
Z hukiem spadli z Premier League. To może być ich nowy trener
Burnley nie ma już nawet matematycznych szans na utrzymanie się w Premier League. Do końca sezonu zespół poprowadzi Michael Jackson, który tymczasowo przejął schedę po Scottcie Parkerze. Tymczasem media wskazały menedżera mogącego od przyszłego sezonu na stałe przejąć stery w ekipie The Clarets.