W czwartek przed południem na boisku bocznym stadionu Legii Warszawa rozegrano mecz reprezentacji dziennikarzy Polski i Francji. Potyczkę uświetnili swoją obecnością znani goście. Jednym z nich był wybitny reprezentant „Trójkolorowych” – Bixente Lizarazu.
„Liza” dokonał symbolicznego rozpoczęcia meczu kopnięciem z linii środkowej. Wcześniej były zawodnik m.in. Bayernu Monachium ustawił się do pamiątkowego zdjęcia z drużynami „Biało-Czerwonych” i „Trójkolorowych”. Po pierwszym gwizdku mistrz świata z 1998 roku usiadł na ławce rezerwowych i stamtąd dopingował francuską drużynę. – Allez les Blues! – krzyknął Lizarazu. Towarzyszył mu Tadeusz Fogiel.
Wsparcie słynnego obrońcy nie pomogło gościom znad Sekwany. Polacy szybko objęli prowadzenie. Polscy żurnaliści prezentowali się znacznie lepiej i odnieśli efektowne zwycięstwo 13:2. Najskuteczniejszym zawodnikiem w „Biało-Czerwonej” ekipie był dziennikarz telewizji Polsat Sport – Marcin Feddek.
Trenerem Reprezentacji Polskich Dziennikarzy jest były zawodnik Legii – Tomasz Jagoda.
Jakub Moder doznał urazu na piątkowym treningu. 27-latek przejdzie szczegółowe badania. Na razie nie wiadomo, na ile poważne okażą się dolegliwości Polaka.
Nowak sprawdził się w ataku. Stara się też mówić po czesku [WIDEO]
Wiktor Nowak wystąpił na pozycji napastnika i strzelił gola z rzutu karnego w meczu ze Zbrojovką Brno, zbierając pozytywne recenzje od sztabu Slavii Praga. Asystent trenera, Milan Kerbr, pochwalił Polaka za jego występ, a nagranie opublikowane przez klub w mediach społecznościowych pokazuje, że 22-latek stara się również mówić po czesku.
Zdrowie od dłuższego czasu nie oszczędza Jakuba Modera. Na horyzoncie pojawiło się jednak światełko w tunelu. 27-latek zaliczył epizodyczny występ w meczu Eredivisie.