Podział punktów w strefie spadkowej. Sytuacja ekip się komplikuje
Znicz Pruszków zremisował z Górnikiem Łęczna. Dla obu drużyn nie jest to korzystny rezultat.
Pierwsza połowa rozpoczęła się od dobrego okresu Znicza, który szybko mógł objąć prowadzenie, ale strzał głową Dominika Sokoła po wrzucie z autu został skierowany na słupek przez bramkarza Łukasza Budziłka. Z czasem Górnik przejął inicjatywę, jednak to Znicz otworzył wynik spotkania w 28. minucie. Wówczas Bartłomiej Ciepiela dostał podanie od Radosława Majewskiego i po zejściu do środka umieścił piłkę przy słupku bramki gości. Po 6 minutach gospodarze podwyższyli prowadzenie, gdy wyprowadzili udaną kontrę. Majewski zagrał do Michała Boreckiego, ten pomknął skrzydłem, po czym dośrodkował w pole karne, gdzie sprytnym strzałem Budziłka pokonał Daniel Bąk. W 43. minucie Górnik zdobył bramkę kontaktową. Z rzutu wolnego dośrodkował Adam Deja, a gola po strzale głową strzelił Mateusz Hołownia. Do przerwy gospodarze prowadzili jedną bramką.
W drugiej połowie tempo spotkania zwolniło. W 58. minucie szansę miał Górnik, gdy dośrodkowanie w szesnastkę wykonał Hołownia, a Jakub Myszor oddał strzał z bliska obroniony przez Piotra Misztala. Ostatecznie goście doprowadzili do wyrównania w 79. minucie. Do dośrodkowania Deji z rzutu rożnego doszedł Paweł Jaroszyński i strzałem głową wpisał się na listę strzelców.
Znicz Pruszków podejmuje Górnik Łęczna w meczu otwierającym 30. kolejkę Betclic 1. Ligi. Spotkanie jest kluczowe dla obu zespołów w kontekście walki o utrzymanie.