Olympique Marsylia nie zwalnia tempa. Piłkarze znad Lazurowego Wybrzeża pokonali przed własną publicznością Saint-Etienne (3:0) i nadal liczą się w walce o czołowe miejsce w Ligue 1.
Olympique Marsylia wykorzystał atut własnego boiska (fot. Łukasz Skwiot)
Zdecydowanym faworytem spotkania na Stade Velodrome byli oczywiście gospodarze, którzy znajdują się w ligowej czołówce, a w przypadku zwycięstwa mogli się zrównać punktami z Monaco i Lyonem, a więc ścisłą grupą pościgową na liderującym PSG.
Marsylia nie dała zbyt długo czekać swoim kibicom na pierwszego gola. Już bowiem w 11. minucie przed bramką Saint-Etienne znalazł się Valere Germain, który po dośrodkowaniu z rzutu rożnego z bliskiej odległości skierował piłkę do siatki.
Jeśli goście mieli nadzieję, że w drugiej połowie uda się im odrobić straty, to bardzo szybko musieli odłożyć swoje marzenie o punktach na Velodrome na półkę. W 51. minucie czerwoną kartką ukarany został bowiem Ronael Pierre-Gabriel i grające w osłabieniu Saint-Etienne już się nie podniosło.
Gospodarze grę w przewadze wykorzystali i zdobywając dwa kolejne gole, autorstwa Germaine’a i Lucasa Ocamposa zapewnili sobie zwycięstwo i cenne trzy punkty.
***
Atutu własnego boiska nie zdołali w niedzielę wykorzystać piłkarze Nantes, którzy przegrali przed własną publicznością z Nice (1:2). Bramkę na wagę zwycięstwa gości strzelił niezawodny Mario Balotelli.
Polak wygrywa z rewelacją Ligi Mistrzów i zalicza świetny występ. „Zamierzam wykorzystać swoją szansę”
Albert Posiadała zimą wrócił do Molde z wypożyczenia do Samsunsporu. W ostatnich tygodniach wszedł do bramki niebiesko-białych – od tego momentu zespół Martina Falka nie przegrywa. A ostatnio pokonał rewelację tego sezonu Ligi Mistrzów, Bodo/Glimt.
OFICJALNIE! Porto definitywnie wykupiło Kiwiora! Wysoka klauzula odejścia
Jakub Kiwior jest już pełnoprawnym zawodnikiem FC Porto. Portugalski klub zdecydował się na wykupienie go z Arsenalu FC. Poznaliśmy wszystkie szczegóły transakcji.
Fenomenalny gol w Ligue 1! Jak on to zmieścił? [WIDEO]
Rennes przegrało 2:4 z Lyonem, ale to zawodnik pokonanej drużyny zdobył najładniejszego gola tego meczu. W 6. minucie Mousa Tamary popisał się kosmicznym uderzeniem z powietrza.