Zarówno Koeln, jak i Mainz nie mogą zaliczyć początkowej fazy sezonu do udanych. Pierwsi w dziewięciu kolejkach Bundesligi zdobyli ledwie siedem punktów, drudzy radzili sobie jeszcze gorzej i zgromadzili sześć oczek. Kto wyszedł górą ze starcia Dawidów?
Kolejny gol Terodde, kolejny mecz poza wyjściowym składem Modeste’a. (fot. Reuters)
W mecz zdecydowanie lepiej weszli goście. Już w 14 minucie do siatki rywala trafił Simon Terodde, dla którego był to drugi gol w drugim kolejnym występie ligowym. Niemiec wykończył składną akcję Kozłów, której przedostatnim ogniwem był Kingsley Schindler.
Na odpowiedź gospodarzy nie trzeba było jednak długo czekać. W 21 minucie gry do wyrównania doprowadził Jean-Paul Boetius, który zachował zimną krew w szesnastce Kolonii, przeczekał wślizg obrońcy i pokonał bezradnego golkipera.
Do przerwy rezultat nie uległ zmianie, lecz niespełna kwadrans po wznowieniu gry do głosu ponownie doszło Mainz. Robin Quaison popisał się bardzo silnym i precyzyjnym strzałem z dystansu, wobec którego Timo Horn znowu nie miał szans na udaną interwencję.
W 83 minucie bramkarz gości powinien się jednak zachować znacznie lepiej. 26-latek nie zdołał przypilnować bliższego słupka, co skrzętnie wykorzystał Levin Oztunali. Niemiec ustalił tym samym wynik spotkania. W konsekwencji porażki Kolonia zajmuje miejsce barażowe. Dzięki trzem punktom Mainz jest trzynaste.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.