W lidze chorwackiej bez zmian. Dinamo Zagrzeb pewnie pokonało w sobotni wieczór NK Varazdin (3:1) i zrobiło kolejny krok na drodze po 21. w historii mistrzostwo kraju.
Damian Kądzior przebywał na boisku od początku do końca (fot. Reuters)
Jakiekolwiek emocje w tym spotkaniu zakończyły się bardzo szybko. Jeszcze bowiem przed upływem kwadransa prostopadłe podanie z głębi pola na bramkę zamienił Arijan Ademi, który mając przed sobą jedynie bramkarza dopełnił formalności i z zimną krwią skierował piłkę do siatki.
Gospodarze nie zdołali się otrząsnąć po stracie pierwszego gola, a już Dinamo wyprowadziło drugi cios. Tym razem na listę strzelców wpisał się Bruno Petković, który pewnie wykorzystał karnego i praktycznie zamknął losy rywalizacji.
Polscy kibice spoglądali na Varazdin z zaciekawieniem głównie z powodu Damiana Kądziora, który od początku prezentował bardzo wysoką formę. Efektem tego było dwanaście goli i dziewięć asyst na wszystkich frontach, co stawiało go w pierwszym szeregu najlepszych zawodników Dinama.
Goście ze stolicy mieli okazje, by zdobyć trzecią bramkę i już definitywnie zamknąć losy rywalizacji, jednak tego nie zrobili. Zemściło się to na nich w 79. minucie, kiedy to kontaktowego gola strzelił Jorge Obregon i w szeregach gospodarzy odżyły nadzieje na korzystny wynik.
Miejscowi podjęli ryzyko i w końcówce całkowicie się odkryli. Strat odrobić ostatecznie nie zdołali, a jakby tego było mało, w doliczonym czasie gry stracili trzecią bramkę. Jej zdobywcą został Antonio Marin i po ostatnim gwizdku to goście mogli się cieszyć z kompletu punktów.
Trener Chicago Fire schlebia Lewandowskiemu! „Przekonają się na własne oczy”
Robert Lewandowski oficjalnie został zaprezentowany nowym napastnikiem Chicago Fire. Sprawdź, jak o kapitanie reprezentacji Polski wypowiedział się jego nowy szkoleniowiec.
Zbigniew Boniek w… reprezentacji Włoch? Jest brany pod uwagę
Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej może zostać zatrudniony w federacji kraju, w którym mieszka na co dzień. Sprawdź, o jakie stanowisko chodzi!