Peszko sprawdzi Podolskiego. Wielka atrakcja dla kibiców
Grali wspólnie dla 1.FC Koeln, niedawno wystąpili w pożegnalnym meczu Lukasa Podolskiego w Kolonii, a wkrótce ich drużyny staną naprzeciwko siebie w legendarnym katowickim Spodku. 11 stycznia 2025 roku odbędzie się w nim druga edycja halowego turnieju Spodek Super Cup.
JAROSŁAW TOMCZYK, KATOWICE
W styczniu bieżącego roku halowy turniej piłkarski wrócił do Spodka po 26 latach przerwy za sprawą Grzegorza Górskiego z fundacji „Kulturalnie i na Sportowo”. W latach 90. ubiegłego wieku impreza zniknęła z kalendarza po burdach kibiców. Górski postanowił ją reaktywować i planował organizować co dwa lata.
– Mówiłem, że wydarzenie będzie miało raczej dwuletni cykl. Świetny odbiór turnieju w klubach piłkarskich, wśród kibiców, oraz wśród uczestników nazwijmy to neutralnych, spowodował, że spotkamy się rok po roku. Edycja Spodek Super Cup 2025 przed nami. Mam nadzieję, że drugi turniej przyciągnie jeszcze większą liczbę kibiców niż poprzedni – mówił Górski na zorganizowanej w katowickiej restauracji „Sztolnia”, specjalnej konferencji prasowej promującej imprezę. Towarzyszyli mu w niej m.in. Lukas Podolski i Adrian Błąd. Piłkarze odpowiednio Górnika Zabrze i GKS-u Katowice, klubów Ekstraklasy, które wezmą udział w turnieju. Oprócz nich zagrają słowacki Spartak Trnava, czeski Banik Ostrawa, oraz trzy kluby niższych klas rozgrywkowych, kibicowsko zaprzyjaźnione z tymi większymi czyli: JKS Jarosław, Wisłoka Dębica i ROW Rybnik. Ośmiodrużynową stawkę uzupełni Drużyna Gwiazd SuperBet, partnera głównego wydarzenia, której kapitanem będzie Sławomir Peszko, któremu towarzyszyć ma grono byłych reprezentantów.
Podolski, który znamiennie uśmiechnął się na zapowiedź konfrontacji ze swoim boiskowym przyjacielem, aktualnie trenerem Wieczystej Kraków, zapowiedział że on też postara się zagrać w Spodku. – Dużo się może wydarzyć, życie toczy się z dnia na dzień, dlatego nie patrzę co będzie za miesiąc, za dwa – mówił. – W Niemczech były kiedyś Hallen-Masters, w których grały Bayern Monachium, Borussia Dortmund, FC Koeln. Szkoda, że już tego nie ma, bo ja kocham grać w hali, pięciu na pięciu, czterech na czterech. Dużo się dzieje, fajna atmosfera. Jestem chłopak z Sośnicy, tam się nie grało jedenastu na jedenastu tylko właśnie tak. Nie rozumiem obaw o kontuzje, one się mogą zdarzyć wszędzie. Cieszę się, że taka edycja będzie znowu w Polsce, tutaj w Katowicach. Jest wtedy przerwa, nie ma piłki, ludzie się nudzą i myślę, że taki turniej, to jest coś pięknego, fajnego. Dobrze byłoby, żeby jak najwięcej drużyn brało w tym udział, nie tylko na Śląsku, ale w całej Polsce.
Adrian Błąd wspominał udział w pierwszej edycji: – GieKSa była w zgoła odmiennych nastrojach niż teraz. Dzisiaj przystąpimy do turnieju jako zespół ekstraklasowy z czego wciąż się cieszę, tak jak i cieszę się, że znów zagramy w Spodku. Myślę, że wszyscy zawodnicy, którzy brali udział w pierwszej edycji byli pod wrażeniem – zakończył swoją wypowiedź.
Można już kupować bilety na wydarzenie. Dostępne są na stronie spodeksupercup.pl.
Ivi Lopez wprost o swojej przyszłości. „Pusto na stole”.
Ivi Lopez odejdzie z Rakowa Częstochowa. Legenda "Medalików" niemal na pewno opuści też Polskę. Zawodnik przyznał, że nie ma żadnych ofert znad Wisły.
Media: Kolejny klub z ofertą za Tomasa Bobcka! To może być rekord transferowy Ekstraklasy!
Tomas Bobcek najprawdopodobniej opuści Lechię Gdańsk już tego lata za niemałe pieniądze. Według mediów, napastnik może trafić do bardzo znanego klubu z Francji.
Mistrz Polski z Jagiellonią może wrócić do Ekstraklasy. Interesuje się nim potencjalny pucharowicz [INFO PN]
Zagłębie Lubin rozgląda się za golkiperem na przyszły sezon. Z naszych ustaleń wynika, że na radarze Miedziowych znalazł się doskonale znany z ekstraklasowych boisk obcokrajowiec.