Peszko dla PN: Smuda? Mógł sobie darować, nie zasłużyłem na taki cyrk!
– Jedną z miar dokonań człowieka jest także liczba wrogów. Jak się okazało – mam takich również w reprezentacji Polski. Przykre, ale prawdziwe – mówi na łamach najnowszego tygodnika Piłka Nożna w pierwszym po „aferze taksówkowej” wywiadzie Sławomir Peszko. Piłkarz dostał właśnie poważną ofertę z Augsburga. Dwie propozycje otrzymał także z Turcji, tyle że żadna nie napłynęła z Galatasaray (o czym w miniony weekend poinformowały kolońskie media).
Rozmawia Adam GODLEWSKI
(…) – A dlaczego w ogóle doszło do zajścia? – Nakrzyczałem na taksówkarza, że wiezie mnie naokoło. Jestem zameldowany w Niemczech, wiem, gdzie mieszkam, więc wkurzyłem się, iż nie jadę tam, dokąd chciałem się dostać. Pewnie większość pasażerów na moim miejscu zareagowałaby identycznie, bo nikt nie lubi być nabijany w butelkę. Nie każdy trafiłby jednak na komisariat, co nasuwa mi wniosek, że mogłem paść ofiarą jakiejś prowokacji.
(…) – To ile pan wtedy wypił? – Na pewno nie więcej niż trzy piwa. Może nawet nie było trzech pełnych, bo kiedy zjedliśmy kolację, pojechaliśmy do klubu i nie jestem pewien, czy w restauracji dopiłem drugi kufel.
– Z kim pan jadł tę kolację? – Po meczu, na który przyjechał do mnie Wasyl, obaj zostaliśmy zaproszeni przez Łukasza Podolskiego na wspólny posiłek. On nigdy nie zapomniał swoich korzeni, chciał zachować się gościnnie wobec rodaków.
(…) – Nie musiałby pan wówczas klękać przed selekcjonerem Smudą i przepraszać. – To właśnie najbardziej chciałbym sprostować. Uważam, że trener nie zachował się fair, jadąc na komisariat do Kolonii, robiąc tam sobie zdjęcia i wymachując niemieckim paszportem, bo przez lata współpracy nie zasłużyłem na taki cyrk, ale to w sumie jego sprawa, że dał się wciągnąć w tę medialną prowokację. Mógł sobie jednak darować opowieści, że klękałem przed nim i błagałem, aby mi wybaczył, bo to nigdy nie miało miejsca. I nie będzie miało. Już szczerze powiedziałem, gdzie widzę swoją winę, więc nie wydaje mi się, aby sposób, w jaki mnie ukarał, był adekwatny do przewinienia. Nigdy jednak nie skrytykowałem selekcjonera za brak powołania na Euro 2012, choć w mojej obronie stawały piłkarskie autorytety. To była decyzja Smudy, do której miał prawo.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.