Paweł Nowak: wygrywa drużyna, która strzela bramki
Taką sentencję wygłosił pomocni k Lechici Paweł Nowak po przegranym w stolicy 0:1 spotkaniu z Polonią w pierwszej kolejce T-Mobile Ekstraklasy
– Polonia ma wiele indywidualności, zawodników bardzo dobrych. Jednak gra zespołowa jeszcze szwankuje. Przez 30 minut to my dyktowaliśmy warunki, stwarzaliśmy sytuacje. Ciężko mi jest oceniać czego nam zabrakło. Na pewno w naszych akcjach brakowało wykończenia. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że w pierwszej połowie Polonia też miała okazje – trafiała w słupek i poprzeczkę. Obie drużyny chciały utrzymywać się przy piłce, nadawać ton grze. Początkowo było dużo szarpaniny, nerwowości, ale druga połowa wyglądała już bardzo fajnie. W drugiej połowie nawet nie musieliśmy wychodzić z kontrami. Byliśmy wtedy zdecydowanie lepszą drużyną. Ale cóż zrobić – wygrywa drużyna, która strzeli bramki Nie zaprezentowaliśmy się gorzej od Polonii. To dobry prognostyk. Wiara, że dobrze przygotowaliśmy okres przygotowawczy i będziemy w tej lidze się liczyć – mówił pomocnik Lechii.
Duży wpływ na rezultat miała czerwona kartka dla Łukasza Surmy. Po niej gospodarze przejęli już inicjatywę zdecydowanie.- Jak się przez pięć sekund próbuje sfaulować zawodnika to może być jakaś reakcja. Łukasz rzeczywiście machnął tą ręką. Sam powiedział, że zrobił ruch. Wtedy jednak Polonia prowadziła 1:0 – stwierdził Nowak po meczu.
Według doniesień medialnych, 30-letni Ukrainiec zostanie w Rakowie. Już wkrótce klub z Częstochowy powinien zamknąć rozmowy z pomocnikiem na temat przedłużenia umowy, która wygasa w czerwcu.
Środkowy obrońca Piasta Gliwice wzbudza coraz większe zainteresowanie kilku europejskich klubów przed letnim oknem transferowym. To też reprezentant Polski U-21.
Ogromne emocje w zaległym hicie PKO BP Ekstraklasa. Jagiellonia Białystok pokonała Raków Częstochowa i wykonała gigantyczny krok w stronę eliminacji Ligi Mistrzów.