Wielki finał Pucharu Francji dla Paris Saint-Germain. Drużyna Mauricio Pochettino pokonała w meczu o trofeum AS Monaco (2:0).
Kylian Mbappe bohaterem meczu finałowego (fot. Reuters)
Paryżanom szło ostatnio ze zmiennym szczęściem w meczach z Monaco, jednak środowe zwycięstwo mogło im dać ważne trofeum i sprawić, że nie zakończą sezonu bez choćby jednego pucharu, co dla takiego klubu byłoby katastrofą.
Z punkty widzenia polskiego kibica finałowe spotkanie miało szczególne znaczenie, ponieważ na boisku mógł on oglądać Radosława Majeckiego, który wyszedł w podstawowym składzie drużyny z Księstwa.
Jak się okazało, młody bramkarz musiał skapitulować już po nieco ponad kwadransie. Katastrofalny w skutkach błąd popełnił jeden z obrońców Monaco, który przed własnym polem karnym dał sobie odebrać piłkę Kylianowi Mbappe, a ten wyłożył ją do Mauro Icardiego, który dopełnił formalności.
¡Comienza el segundo tiempo en el Stade de France!
Szybko otwarty wynik przez długi czas nie ulegał zmianie. Monaco próbowało odrobić straty, ale miało tego dnia zbyt mało argumentów.
Kiedy z kolei w 81. minucie Mbappe dorzucił drugiego gola, było już jasne, że paryżanom nic złego się nie stanie i to oni sięgną po Puchar Francji. Napastnik znalazł się w sytuacji sam na sam z Majeckim i nie dał mu szans na skuteczną interwencję.
Oskar Pietuszewski poza kadrą Porto. Powrót jednak coraz bliżej!
Oskar Pietuszewski wciąż czeka na pierwszy występ w tym sezonie, ale jego powrót do gry jest coraz bliżej. 18-latek od kilku tygodni zmaga się z urazem mięśniowym, którego nabawił się jeszcze podczas przygotowań do rozgrywek.
Edward Iordanescu kompletnie nie poradził sobie w Legii Warszawa. Rumuński szkoleniowiec stracił pracę w klubie z Łazienkowskiej zaledwie po kilku miesiącach. Od tego czasu pozostaje bezrobotny. Niewykluczone, że w najbliższym czasie przejmie jednak kolejny klub, ponieważ zainteresowanie jego usługami przejawiać ma Dynamo Kijów.
Rekord frekwencji. Tylu kibiców przyszło na mecz Chicago Fire
W nocy ze środy na czwartek Chicago Fire Roberta Lewandowskiego podzieliło się punktami z Interem Miami. Spotkanie, które reklamowane było jako starcie kapitana reprezentacji Polski z Leo Messim, przyciągnęło na Soldier Field ponad 63 tysiące widzów.