Bardzo ciekawy artykuł przeczytać można w sobotnim Super Expressie. Gazeta odsłania kulisy organizacji Śląska Wrocław pod względem… kulinarnym!
Jak się okazuje, dla Śląska pracują dwie specjalistki, które czuwają nad dietą zawodników oraz kontrolują hotelowe restauracje, w których piłkarze posilają się podczas wyjazdów.
– Nawet jeśli piłkarze w domu zjedzą coś, czego nie powinni, dowiemy się o tym z badań krwi. Mamy ich pod kontrolą, wiemy, jakie niedobory w organizmie muszą uzupełnić. Odpowiednia dieta pomaga im radzić sobie z coraz większymi obciążeniami treningowymi – mówi profesor Małgorzata Słowińska-Lisowska, konsultant do spraw żywienia w Śląsku Wrocław.
Każdy z zawodników ma indywidualną dietę. Jaką? To pilnie strzeżona tajemnica. – Mogę tylko powiedzieć, że w menu naszych piłkarzy nie brakuje ryb, musli, suszonych owoców, białego sera, jajecznicy na parze, piersi kurczaka, ryżu i makaronów – uchyla rąbka tajemnicy prof. Słowińska-Lisowska.
Każdy z piłkarzy prowadzi również swój własny żywieniowy dzienniczek.
Mateusz Żyro komentuje porażkę z Legią. „Niewiarygodne”
Obrońca łódzkiego Widzewa w mocnych słowach skomentował porażkę swojego zespołu w ostatniej akcji meczu. W 96. minucie wygraną gospodarzom dał Rafał Adamski.
Adamski bohaterem! Legia wygrywa z Widzewem w ostatniej akcji [WIDEO]
W drugim spotkaniu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy Legia Warszawa wygrała 1:0 z Widzewem po golu w ostatniej akcji spotkania. Po ogromnym zamieszaniu w polu karnym bramkę na wagę trzech punktów zdobył Rafał Adamski.
W Warszawie czeka nas hit 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Legia po wysokiej porażce 0:4 z Lechem Poznań podejmuje na własnym stadionie Widzew, który podniósł się mentalnie, wygrywając z Motorem w poprzedniej kolejce. Zapraszamy na relację LIVE!
Remis, który nie zadowala nikogo. Podział punktów w Kielcach [WIDEO]
Na otwarcie 31. kolejki Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała z Piastem 1:1. Bramkę dla Gliwiczan zdobył Juande Rivas, a trzy minuty później wyrównującym trafieniem odpowiedział Dawid Błanik.
Ciekawostka, w zmaganiach o Puchar Polski poprowadzi Raków z ławki dopiero
pierwszy raz. I to od razu w finale na Stadionie Narodowym. – Na teraz liczy się
wyłącznie ten mecz, nie przeszłość, nie przyszłość, tylko żeby wygrać – mówi Łukasz Tomczyk.