Spotkanie Korony z Widzewem nie było porywającym widowiskiem, ale kibice zgromadzeni na Arenie Kielc mogli zobaczyć kilka dobrych akcji i dwie ładne bramki. Podobnie jak po meczu z Wierną, trener Leszek Ojrzyński przyznał, że przed zespołem jeszcze sporo pracy. – Wiemy, w jakim miejscu jesteśmy, mimo to patrzymy w nowy sezon z optymizmem – mówił.
– Nasza gra w tym meczu nie zachwycała. W pierwszej połowie wyglądało to bardzo słabo, ale mieliśmy za to dwie znakomite okazje do zdobycia bramek Kiercza i Korzyma, których nie wykorzystaliśmy. W drugiej połowie cisnęliśmy Widzew i udało nam się zdobyć gola, ale nie dotrzymaliśmy tego prowadzenia do końca. Chyba wydawało nam się, że mamy już zwycięstwo, a przecież zawsze trzeba grać do końca. Z drugiej strony nie ma co rozrywać szat, zrobiliśmy tylko dwie zmiany, a na boisko weszli młodzi chłopcy. Nie mają jeszcze doświadczenia i widać było z ich strony nadmierną nerwowość. Mamy za sobą dzisiaj dwa sparingi i na mecz z Widzewem wcale nie rzuciliśmy największych sił. Wiemy w jakim miejscu jesteśmy, przed nami wiele pracy, ale podchodzimy do sezonu z optymizmem.
Kto będzie nowym trenerem Śląska? Jest jeden faworyt
Śląsk Wrocław niedawno zakończył współpracę z trenerem Ante Simundzą. W mediach pojawiło się nazwisko szkoleniowca, który ma być celem władz wrocławskiej ekipy.
Boniek uderza w Stolarskiego. ,,Wydaje mi się, że to był duży błąd”
Były prezes PZPN krytycznie odnosi się do zatrudnienia i pracy Mateusza Stolarskiego w Widzewie. Zbigniew Boniek uderzył również we władze łódzkiego klubu.
Lasse Nordas: W wieku 18 lat zostałem juniorskim mistrzem Norwegii w skoku wzwyż [WYWIAD]
Występami w Tromso zapracował na transfer do Luton, które zapłaciło za niego ponad 3,5 miliona euro. Anglii nie podbił, więc rundę wiosenną poprzedniego sezonu spędził na wypożyczeniu w Heerenveen, a we wrześniu na tej samej zasadzie sięgnęła po niego Cracovia.