Serbski napastnik Ivica Iliev został nowym zawodnikiem Białej Gwiazdy. Piłkarz podpisał z klubem 2-letnią umowę – poinformował oficjalny serwis internetowy mistrzów Polski.
Ivica Iliev urodził się 27 października 1979 roku w Belgradzie. Jest wychowankiem Partizana Belgrad, z którym w 1997 roku podpisał pierwszy profesjonalny kontrakt. W klubie tym grał do 2004 roku, zdobywając trzy razy mistrzostwo kraju oraz puchar ówczesnej Jugosławii. W 2004 roku przeszedł do włoskiej Messiny, skąd po dwóch latach został wypożyczony do klubu Genoa FC. Następnie grał w PAOK-u Saloniki, Energie Cottbus i Maccabi Tel Awiw. W 2010 roku wrócił do Partizana, który po raz czwarty z rzędu zdobył mistrzostwo Serbii, a do tytułu dołożył triumf w Pucharze Serbii. Iliev z 13 zdobytymi bramkami został najskuteczniejszym strzelcem swojej drużyny w sezonie 2010/2011 oraz w Super Lidze serbskiej, ex aequo z Andriją Kaludjeroviciem z Crvenej Zvezdy.
Ivica Iliev ma za sobą również dwa występy w reprezentacji Serbii. W 2003 roku napastnik zagrał w meczu towarzyskim z Polską w Płocku, wygranym przez gospodarzy 4:3. Nowy zawodnik Białej Gwiazdy zdobył wtedy jedną z bramek.
W Wiśle piłkarz będzie grał z numerem 77. Oficjalna prezentacja Iliewa odbędzie się w sobotę podczas specjalnej konferencji prasowej.
Między trzynastym Piastem Gliwice a szesnastą Pogonią Szczecin w tabeli PKO BP Ekstraklasy jest tylko punkt różnicy. Porażka może bardzo utrudnić walkę o utrzymanie którejś z drużyn.
Co dalej z murawą w Lublinie? Jest komentarz MOSiR-u
Po niedzielnym meczu Motoru Lublin z Rakowem Częstochowa, władze lublinian poinformowały o możliwym przeniesieniu spotkania z Lechem Poznań do innego miasta. Teraz głos w tej sprawie zajęli przedstawiciele MOSiR Lublin.
W kwietniu ma rozstrzygnąć się przyszłość dyrektora sportowego Arki Gdynia, Velijko Nikitovicia. Władze żółto-niebieskich, tak czy siak, rozpoczęły już poszukiwania jego następcy.
Piast Gliwice pod wodzą Daniela Myśliwca jest jedną z najlepiej punktujących drużyn w PKO Bank Polski Ekstraklasie. Dzisiaj Gliwiczanie mogą dopisać kolejne zwycięstwo i złapać względny spokój na końcówkę sezonu.