Ivica Iliev został oficjalnie zaprezentowany dziennikarzom podczas sobotniej konferencji prasowej. Nowy piłkarz Wisły Kraków będzie w nadchodzącym sezonie grał w koszulce z numerem 77 – informuje serwis wisla. krakow.pl.
– Wiem, że Wisła jest największym klubem w Polsce, ma dobrych kibiców. Znamy ich w Serbii – z uśmiechem mówił zawodnik. Znam też kilku piłkarzy z drużyny: Tsvetana Genkowa, Dragana Paljicia, Milana Jovanicia i Maora Meliksona, bo grałem w Maccabi Tel Awiw – dodał.
– To moja druga wizyta w Krakowie. To cudowne miasto. Byłem w centrum. Jest naprawdę piękne. To był też jeden z powodów, dla których tu trafiłem. Polska nie jest daleko od mojego kraju. Jestem rodzinnym człowiekiem i chcę być razem z moją żoną i dziećmi. Mam ich dwoje – mówił Iliev. O tym, jak bardzo przywiązany jest do swojej rodziny świadczy tatuaż na jego prawej ręce. Tajemnicze literki są po prostu imieniem jego syna.
– Mogę grać jako skrzydłowy, jako drugi napastnik – kontynuował Ivica. A dlaczego zdecydował się przenieść do Polski? Chciałem znaleźć nowe wyzwanie i znalazłem je tutaj. Chcę grać z Wisłą w Lidze Mistrzów – powiedział krótko serbski snajper.
Między trzynastym Piastem Gliwice a szesnastą Pogonią Szczecin w tabeli PKO BP Ekstraklasy jest tylko punkt różnicy. Porażka może bardzo utrudnić walkę o utrzymanie którejś z drużyn.
Co dalej z murawą w Lublinie? Jest komentarz MOSiR-u
Po niedzielnym meczu Motoru Lublin z Rakowem Częstochowa, władze lublinian poinformowały o możliwym przeniesieniu spotkania z Lechem Poznań do innego miasta. Teraz głos w tej sprawie zajęli przedstawiciele MOSiR Lublin.
W kwietniu ma rozstrzygnąć się przyszłość dyrektora sportowego Arki Gdynia, Velijko Nikitovicia. Władze żółto-niebieskich, tak czy siak, rozpoczęły już poszukiwania jego następcy.
Piast Gliwice pod wodzą Daniela Myśliwca jest jedną z najlepiej punktujących drużyn w PKO Bank Polski Ekstraklasie. Dzisiaj Gliwiczanie mogą dopisać kolejne zwycięstwo i złapać względny spokój na końcówkę sezonu.