Oceny po meczu Polska – Serbia. Najlepszy Błaszczykowski, słabsi Krychowiak i Grosicki
Za nami towarzyskie spotkanie Polska – Serbia. Przyjrzeliśmy się grze podopiecznych trenera Adama Nawałki i wystawiliśmy im stosowne noty. Kto był najlepszy, a kto najgorszy?
(foto: Ł.Skwiot)
Oceny PilkaNożna.pl po meczu Polska – Serbia (skala 1-6, gdzie „1″ – występ poniżej wszelkiej krytyki, a „6″ – klasa światowa):
Łukasz FABIAŃSKI (4,0) – Pewny i zdecydowany w swoich interwencjach. Nie miał zbyt wiele pracy, ale pewnie obronił groźny strzał z rzutu wolnego, a także uderzenie z dystansu Adema Ljajicia.
Maciej RYBUS (4,0) – Niezwykle aktywny. Nie dość, że bez zarzutu wywiązywał się ze swoich obowiązków w defensywie, to jeszcze często podłączał się do akcji na skrzydle, gdzie dobrze uzupełniał Kamila Grosickiego i zwiększał możliwości naszej drużyny w ataku. Kolejny bardzo dobry występ „Ryby” na lewej stronie obrony. Jeśli będzie zdrowy, to nasza reprezentacja ma rozwiązany problem z tą pozycją na dłuższy czas.
Kamil GLIK (4,0) – Solidny jak zawsze, ale do tego nas już przyzwyczaił swoimi wcześniejszymi występami w trykocie z orłem na piersi. Dobrze dowodził swoimi kolegami z formacji obronnej, był tam, gdzie wymagała tego sytuacja. Występ niemal bezbłędny
Bartosz SALAMON (3,5) – Od czasu swojej poprzedniej przygody z kadrą, Salamon dojrzał piłkarsko i ten jego spokój oraz mądrość było widać na boisku. Udanie partnerował Kamilowi Glikowi i zgłosił mocny akces do gry na Euro 2016.
Łukasz PISZCZEK (3,5) – Podobnie jak pozostali koledzy z formacji obronnej, Piszczek zagrał niemal bezbłędnie w tyłach. Miał także swoje momenty w ofensywie, ale wydaje się, że więcej drużynie dawał grający po drugiej stronie boiska Rybus. Forma Piszczka w ostatnich tygodniach narobiła nam apetyty na nieco lepszy występ obrońcy Borussii Dortmund.
Grzegorz KRYCHOWIAK (3,0) – Widać było po nim, że pauzował przez sześć tygodni i trochę brakuje mu czucia piłki. Spisał się poprawnie, jednak potrzeba mu jeszcze czasu, by mógł wrócić do optymalnej formy.
Piotr ZIELIŃSKI (4,5) – Jest w dobrej formie i jeśli już miał piłkę przy nodze, to prezentował odpowiedni poziom i jakość. Dobry przegląd pola, porządna gra pod presją rywala, jednak niego gorzej wyglądała kwestia decydującego podania. Jeśli dopracuje ten element, to można śmiało walczyć o podstawowym skład reprezentacji na Euro. Kamil GROSICKI (3,0) – To nie były wielkie zawody w jego wykonaniu. Tradycyjnie już „Grosik” był widoczny i aktywny, ale z tego jego szarpania na skrzydle niewiele tym razem wynikło.
Arkadiusz MILIK (4,0) – Milik przyjechał na zgrupowanie po bardzo dobrych tygodniach w klubie i jak się okazało, nie zapomniał jak grać w piłkę. Był cały czas pod grą, widoczny, szukający pozycji, nie odpuszczający żadnej piłki. Na początku drugiej połowy był blisko wpisania się na listę strzelców, a Serbów po jego świetnym strzale lewą nogą uratował słupek.
Jakub BŁASZCZYKOWSKI (5,0) – Najlepszy zawodnik na boisku. Od początku bardzo aktywny, walczący i zdeterminowany. Nie było widać w jego grze tego, że we Florencji jest jedynie głębokim rezerwowym. Nie dojść, że strzelił pięknego gola, to jeszcze miał okazję, by podwyższyć prowadzenie. Na prawym skrzydle świetnie rozumiał się z Łukaszem Piszczkiem, zupełnie jak w najlepszych sezonach w Borussii Dortmund. Jeśli ktoś miał wątpliwości, czy Błaszczykowski jest potrzebny kadrze, to mecz z Serbią powinien rozwiać wszelkie wątpliwości w tej kwestii.
Robert LEWANDOWSKI (3,5) – Solidny, ale wiadomo, że po jednym z najlepszych piłkarzy świata zawsze będzie się oczekiwało więcej. Tym razem Lewandowski nie pokazał takich fajerwerków do jakich nas przyzwyczaił, nie zdobył gola, ale miał swój udział w akcji, po której do siatki rywali trafił Jakub Błaszczykowski.
Rezerwowi:
Wojciech SZCZĘSNY (4,5) – Pojawił się na boisku w drugiej połowie i w ciągu zaledwie kilkunastu minut został kilka razy zmuszony do wykazania się swoimi umiejętnościami. Bronił jednak bardzo pewnie i efektownie, a to oznacza, że na pewno nie złożył broni w walce o miejsce w podstawowym składzie. Łukasz TEODORCZYK (bez oceny) – Otrzymał kilkanaście minut na zaprezentowanie swoich umiejętności, jednak nie zdołał w tym czasie dojść do sytuacji strzeleckiej, którą mógłby zamienić na gola. Tomasz JODŁOWIEC (bez oceny) – Dał dobrą zmianę. Aktywy po wejściu na boisko, próbował zaskoczyć bramkarza rywali mocnym uderzeniem z dystansu.
Bartosz KAPUSTKA (bez oceny) – Miał wnieść na boisko nieco świeżości i jakości, ale niczym specjalnym się wyróżnił. Tym razem młody pomocnik Cracovii nie pokazał niczego ciekawego. Ariel BORYSIUK (bez oceny) – Wszedł na boisko w końcówce, zastępując rozgrywającego bardzo dobrą partię Zielińskiego. Miał zbyt mało czasu, by odcisnąć na grze kadry jakiekolwiek piętno.
Michał PAZDAN (bez oceny) – Symboliczna zmiana. Dostał zaledwie kilka minut na boisku.
Duża kontrowersja w meczu Polek! Biało-Czerwonym niesłusznie anulowano bramkę? [WIDEO]
Reprezentacja Polski kobiet przegrała 0:2 z kadrą Francji w eliminacjach do mistrzostw świata. Biało-Czerwone trafiły do siatki Trójkolorowych, ale gol nie został uznany.