Aż sześć bramek padło w starciu FC Nurnberg z VfB Stuttgart. Wszystkie należały do gości, w barwach których udane wejście z ławki rezerwowych zaliczył Marcin Kamiński.
Marcin Kamiński zanotował asystę. (fot. Reuters)
Już tylko wyjątkowo mało prawdopodobny ciąg zdarzeń może pozbawić podopiecznych Pellegrino Matarazzo awansu do niemieckiej ekstraklasy. Na kolejkę przed końcem rozgrywek ekipa z Mercedes-Benz Arena jest wiceliderem z trzypunktową przewagą i znacznie lepszym bilansem bramkowym od trzeciego Heidenheim.
Dzisiaj Stuttgart nie dał żadnych szans Norymberdze. Wynik 6:0 jasno wskazuje, kto był lepszy na boisku. Trafienia zdobywali kolejno: Wamangituka, Karazor, Kaladzić, Gonzales, ponownie Karazor i jeszcze raz Gonzales.
FULLTIME#VfB secures an outstanding three points, with a superb performance and an ecstatic six goals in #Nuremberg!
Przy drugim golu Karazora asystę zanotował Marcin Kamiński. Polak pojawił się na murawie w 61 minucie i zaliczył ósme spotkanie w tym sezonie 2. Bundesligi.
Trener Chicago Fire schlebia Lewandowskiemu! „Przekonają się na własne oczy”
Robert Lewandowski oficjalnie został zaprezentowany nowym napastnikiem Chicago Fire. Sprawdź, jak o kapitanie reprezentacji Polski wypowiedział się jego nowy szkoleniowiec.
Zbigniew Boniek w… reprezentacji Włoch? Jest brany pod uwagę
Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej może zostać zatrudniony w federacji kraju, w którym mieszka na co dzień. Sprawdź, o jakie stanowisko chodzi!