Saidi Ntibazonkiza już od dłuższego czasu znajduje się w notesie osób odpowiedzialnych w Lechu Poznań za transfery. Teraz w końcu może dojść do transakcji.
Burundyjczyk nie chce bowiem grać na zapleczu Ekstraklasy i robi wszystko, żeby wyrwać się z Cracovii. Lech już dawno chciał sprowadzić Ntibazonkizę na Bułgarską, ale kluby nie mogły dogadać się co do kwestii finansowych. Cracovia chciała bowiem transferu definitywnego i 400 tysięcy euro. Lech chciał najpierw rocznego wypożyczenia.
Temat odżył, gdy o zainteresowaniu Ntibazonkizą ze strony Dnipro Dniepropietrowsk poinformowały media. Teraz Ntibazonkiza znów znalazł się blisko Lecha, który najpewniej postawi na swoim i wypożyczy piłkarza do końca rozpoczynającego się niedługo sezonu. Zawodnik być może pojedzie z Lechem na obóz do Niemiec, który rozpocznie się w najbliższy weekend.
Kto będzie nowym trenerem Śląska? Jest jeden faworyt
Śląsk Wrocław niedawno zakończył współpracę z trenerem Ante Simundzą. W mediach pojawiło się nazwisko szkoleniowca, który ma być celem władz wrocławskiej ekipy.
Boniek uderza w Stolarskiego. ,,Wydaje mi się, że to był duży błąd”
Były prezes PZPN krytycznie odnosi się do zatrudnienia i pracy Mateusza Stolarskiego w Widzewie. Zbigniew Boniek uderzył również we władze łódzkiego klubu.
Lasse Nordas: W wieku 18 lat zostałem juniorskim mistrzem Norwegii w skoku wzwyż [WYWIAD]
Występami w Tromso zapracował na transfer do Luton, które zapłaciło za niego ponad 3,5 miliona euro. Anglii nie podbił, więc rundę wiosenną poprzedniego sezonu spędził na wypożyczeniu w Heerenveen, a we wrześniu na tej samej zasadzie sięgnęła po niego Cracovia.