Mecz Newcastle United z Aston Villą zasłużył na miano dotąd najbardziej szokującego w pierwszej kolejce Premier League. Zamiast wyrównanej rywalizacji była demolka gości przez gospodarzy.
Cash będzie chciał jak najszybciej zapomnieć o dzisiejszym meczu. (fot. Forum)
Zaciętych zmagań oczekiwano z kilku powodów. Naprzeciw siebie stanęły drużyny z ogromnymi aspiracjami. Drużyny, które będą reprezentować Anglię w europejskich pucharach. Drużyny, które latem wydały dużo pieniędzy na wzmocnienia kadr.
Wiele wskazuje na to, że wydały także mądrze. Sprowadzony z Milanu do Newcastle Sandro Tonali potrzebował zaledwie sześciu minut, by zdobyć bramkę. Ściągniętemu z Bayeru Leverkusen do Aston Villi Moussie Diaby’emu zajęło to minut jedenaście.
Nigdy wcześniej dwaj debiutanci nie potrzebowali tak mało czasu, by strzelić gole.
11 – With Sandro Tonali scoring after six minutes, and Moussa Diaby netting after 11 minutes, this is the earliest that a Premier League match has seen two players score on their debut. Settled. #NEWAVLpic.twitter.com/zdI78P3qAk
Potem do siatki trafiały jednak wyłącznie Sroki. Dwa razy Alexander Isak. Po razie Callum Wilson z Harveyem Barnesem (kolejny nowy zawodnik). Z 1:1 zrobiło się 5:1. Z wymiany ciosów – nokaut.
A rozmiar przepaści dzielącej obie ekipy mógł być większy. Zarówno Tonali, jak i Isak oraz Wilson zmarnowali dogodne okazje. Po uderzeniu Joelintona piłka została wybita niemal z linii.
Newcastle zanotowało bardzo mocne wejście w sezon. Aston Villa – bardzo słabe. Dotyczy to również Matty’ego Casha, który spędził na murawie 87 minut, obejrzał żółta kartkę i nie wykorzystał świetnej okazji do zdobycia bramki.