Skład personalny mógł stanowić zaskoczenie, wynik już nie. Bayern Monachium kontynuuje zwycięski marsz. Dziś był lepszy od FC Koeln.
Thomas Mueller otworzył wynik mecz z FC Koeln. (fot. Łukasz Skwiot)
W piątkowy wieczór media obiegła informacja o tym, że w szóstej kolejce Bundesligi mistrzowie Niemiec będą sobie musieli poradzić bez Roberta Lewandowskiego. Hansi Flick przekonał ponoć kapitana Reprezentacji Polski, by ten został w Monachium i zregenerował siły przed następnymi ważnymi potyczkami.
Nie licząc pucharowego meczu z FC Dueren, starcie z FC Koeln było pierwszym meczem Bawarczyków od 13 czerwca, w trakcie którego „Lewy” nie zasiadł nawet na ławce rezerwowych. Jego miejsce w wyjściowej jedenastce zajął Maxim Choupo-Moting.
Jak wpłynęło to na Bayern? Praktycznie nijak. O ile zastąpienie napastnika o randze Lewandowskiego jawi się jako niemożliwe, o tyle goście widowiska na RheinEnergieStadion poradzili sobie z gospodarzami bez znaczących problemów. I choć Kozły nie są zespołem z najwyższej półki, dzisiejszy występ monachijczyków stanowi kolejny dowód ich klasy.
Wynik już w 13. minucie otworzył niezawodny Thomas Mueller. Wykorzystując rzut karny Niemiec zaliczył szóste trafienie w bieżącym sezonie.
Tuż przed przerwą prowadzenie Bayernu podwyższył Serge Gnabry, który pewnie wykończył indywidualną akcję. Asystę zapisał na koncie Joshua Kimmich.
W drugiej połowie FC Koeln nawiązało kontakt za sprawą gola Dominicka Drexlera, lecz nie zdołało odrobić strat. Dzięki sięgnięciu po trzy punkty Bawarczycy wspięli się na pozycję lidera Bundesligi. Kolonia jest szesnasta.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.